-
:D :D :D Byłam ! Spociłam się ale nadążyłam bez trudu :D Jutro się okaże których mięśni nie używałam dotychczas zbyt intensywnie :lol:
Będę chodzić 2 razy w tygodniu 8) W poniedziałki i środy. Ale następnym razem pojadę sobie rowerkiem (tylko 10km w jedna stronę), bo coś mi krótko było i szybko ta godzina zleciała. Aż żal było jechać do domu.
Nie wiem Butterku, czy układy sie zmieniają, ale to się dopiero okaże. Pani zakłada dopiero nową grupę i tak wszyscy uczą się przede wszystkim nadążać i nie plątać nóg i rąk. :lol: Potem pewnie w zależności od talentu grupy będą wprowadzane ciekawsze układy i kroczki.
A co do rowerowych kilometrów, to pewnie już sie do gór zbliżam 8) Muszę zajrzeć w atlas, to obadam dokładnie. Ale myślę, że już jestem za Krakowem :D
Liebe - kochana :lol: nie zniknę, nie zniknę :lol: Póki co, to zrzucam nadwyżkę nabytą przez batoniki. Jutro już maj, więc może watro sie zważyć :roll: Może ten tickerek już nieaktualny ??? W końcu już tyle kilometrów przejechałam :roll: Mam nadzieję, że nie na darmo wypluwam płuca i robię sobie odciski na pupie.
Zobaczymy jutro.
-
gratuluje areobiku :D super,ze zdecydowali sie otworzyc takie zajecia :)
jestem pewna ,ze suwaczek jest nieaktualny :) a ja lubie miec racje.i postanawiam ,ze mam w tym wypadku 8)
-
-
Jestem :) Nigdzie nie wyjeżdżam. Co więcej, mam zamiar pisać tu na forum w czasie tych wolnych dni :lol:
Pozdrawiam!
Jeju! Jak tu sportowo! :)
-
Gratuluję! :mrgreen: Zajec w ogóle i nadążania i... :D No wiesz, że Cię podziwiam :D
Czekam na relację mięśniową 8) Ważenie też by się już przydało :wink:
-
:D :D :D Dzisiejsze ważenie przyprawiło mnie o bardzo dobry humor :D :D :D
Adria ! Skąd wiedziałaś, że masz rację ??:lol:
Wróciły moje ukochane dwie szósteczki, których jeszcze niedawno tak bardzo chciałam się pozbyć, że ....pozbyłam się... przybierając 1,5kg :P
Teraz będę je pieścić i hołubić, żeby ze mną zostały :D , a jeśli po dobroci oddadzą miejsce innemu suwaczkowi, to też dobrze :D Nie będę specjalnie naciskać. Samo przyjdzie 8)
Kurczę! Albo źle ćwiczyłam, albo moje mięśnie znają swoje miejsce w organizmie i wiedzą co maja robić :shock: :lol: NIC MNIE NIE BOLI :shock:
Ale nie mówmy hop. Ostatnim razem (tzn. parę lat temu) jak poszłam pierwszy raz na zajęcia, to nie miałam zakwasów, za to po drugim razie, mimo identycznych ćwiczeń, nie mogłam się zwlec z łóżka :roll: Zobaczymy więc teraz, jak to ze mną będzie :D
Dzisiaj nie mam dyżuru, więc pewnie wybiorę sie do południa na rower. W nocy popadało, a teraz zaczyna wychodzić słoneczko. Nie bedzie się kurzyć i powietrze - aż miło pooddychać :D Mam wprawdzie kupkę prasowania, ale..........................................może później :wink:
-
No! Juz niedługo będzie 65 :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Wsiadaj na rower i do Katowic, impreza czeka :mrgreen:
-
Och Czukereczku ! Przejechałam już Katowice, przejechałam Kraków. Jestem już w pobliżu Zakopanego. W każdym razie jestem też już za Nowym Sączem. Jeszcze ze dwa-trzy dni i dojadę w Tatry :mrgreen: :mrgreen: Najdalej mam do Ustrzyk Dolnych, a potem to już tylko za granicę :wink: , albo z powrotem do domu :mrgreen: :mrgreen: Jak będę robić 500km miesięcznie, to przez lato przejadę 3000km :shock: Nigdy nie patrzyłam w takiej perspektywie na jazdę na rowerku :shock:
Dopisuję dzisiaj 25km. Nie mam zakwasów, ale jestem dzisiaj tak słaba, że zrobienie tych 25-ciu km graniczyło z cudem :shock: Nie miałam siły wrócić do domu :shock: Nie byłam zmęczona, tylko nie miałam siły :roll:
Jutro dzień odpoczynku - podejrzewam przetrenowanie. Muszę nabrać trochę sił 8) . Na szczęście nastrój mam bardzo dobry, tylko że baardzo kanapowo-fotelowy :wink: Chyba go wykorzystam na nicnierobienie 8) 8) 8)
A Wy kochani świętujcie wesoło i bawcie się dobrze !!! :D :D :D
-
Gratulacje spadku wagowego!
I widzę powrót do wcześniejszego tytułu wątku :D Bardzo mi się podoba :lol:
25 km na rowerze...na samą myśl tyłek mnie boli :lol: Też bym tak chętnie pośmigała...i na chęci się kończy...w sumie nie wiem, dlaczego :)
Jak jesteś słaba, to odpoczywaj :) Miłego popołudnia życzę :)
-
jak to skad wiedzialam ,ze mam racje"? mam i juz :) gratuluje dwoch 6 :) bardzo sie ciesze :D
nie dziwota,ze nie masz zakwasow...przeciez rowerkujesz,masz randki z orbim,zbieralas kamienie szlachetne w polu :) jestes SUPERWOMAN :)