-
Lisia z tą zmianą trasy to jeszcze pomyśle ( ćwicze swoją silną wolę) :)
dziś postram się zrobić około 30 brzuszków tak na pocztek.
Na obiadek mam 2 jabłka, jogurt i bułeczke z ziarnnem, ale chyba zanczne robić sobie sałatki do pracy.
A dalczego tak bardzo żałujesz że nie robiłaś na pocztku brzuszków?
-
o załuje bo mi skóra wisi jak sie pochyle do przodu... masakra normalnie... nie popełniaj moich błedów lenistwa... raz dwa za brzuszki Kochana :) i najlepiej połskłony takie... ;)
a powinnas cos ciepłego 1 dziennie zjesc przynajmniej :) jaks zupke np :)
-
Trzymam kciuki ...mamy ten sam wzrost ;) i nie buj sie wyjsc z domu
-
Cześć Chiyo :D !
Dzięki za odwiedziny i dobre słowo.
Masz ten sam cel co ja -65kg. Na początku wcale o tym nie marzyłam :( Taka waga była dla mnie niedościgła. Wprawdzie byłam kiedyś szczupła, ale potem bardzo długo uważałam,że to już nie wróci. Myślałam, że to już wynik dla mnie nieosiągalny.Myślałam, że jak będę miała 7-kę z przodu to będę wniebowzięta. Choć i to po cichu uważałam za nieosiągalne.
A guuuziik prawda!!! :P Każdy może tego dokonać i to nawet nie takie trudne. Jesteśmy dorośli, mamy rozum w głowach i możemy zapanować nad odruchami. Gdy mnie nachodzi jakaś chwila słabości to zaczynam się ruszać. Ze mną jak z małym dzieckiem. Trzeba odwrócić moją uwagę od "głupich" myśli. Robię to sama sobie. Jak nie jestem głodna, a coś bardzo mnie ciągnie do obżarstwa, to... idę na spacer, wchodzę na steper, albo odchodzę dalej niż ręka sięgnie, aby się nie skusić. Wiem jedno. Jak bardzo się zmęczę i spocę i wiem ile mnie to wysiłku kosztowało, to żal mi to stracić i wtedy wcale nie chce mi się sięgnąć po kalorie :)
Chyio spróbuj i nie odpuszczaj!!! zobaczysz jaka będziesz dumna gdy oprzesz się pokusom i nie wyciągniesz ręki po to co Cię kusi. Każdy następny raz będzie łatwiejszy. A jeśli "zbłądzisz" to nie rezygnuj. Każdy z nas czasem zbłądzi, ale idziemy dalej... chodź z nami :D 8)
Ja też strasznie się wstydziłam siebie. Rozumiem Cię. Ale nikt za Ciebie nie zgubi tego balastu, musisz walczyć a poczujesz smak zwycięstwa.SSSłoooodki smak.
:D :D :D Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki.
-
Jesi Dziękuje za ciepłe słowa :)
No niestety wczoraj zbłądziłam, zjadałm parę frytke :( , skusiłam się, no trudno ale zrobiłam te 20 brzuszków i nawet nie jest najgorzej hehe.
Dziś na śniadanko 2 kromki razowego chleba + serek topiony i pomidor.+ 30 min. spacerek do pracy.
-
chiyo piekne menu sniadaniowe a te frytki to da sie wybaczyc :)
i fajnie ze brzuszki robisz :) warto :)
-
Chyio
dobrze,że chodzisz do pracy na piechotkę. Jak masz daleko?
Do pracy to możesz iść spokojnym tempem(wiadomo, musisz być świeża i pachnąca :D ), ale z powrotem to ja już bym sobie dała w kość i szła tak szybko jak to możliwe(no, chyba że lecisz w wysokich obcasach :lol: , to już nie, bo można nogi połamać :wink: ).Spalisz więcej kalorii i odprężysz się psychicznie.
A frytkami się nie przejmuj, tylko walcz dalej...następnym razem zjesz tylko 4, a potem może wcale??? :) :twisted:
-
Jesi Do pracy nie zadużo :) ok 2km moze ciut więcej w jedną stronę.
Muszę sie przyznać że nieczuje jakoś ochoty na słodycze z tego się ogromnie cieszę.:)
Teraz idę zjeść obiadek w pracy, surówka + ryż a i jeszcze jogurt jogobella. No i wieczorem znowu te brzuszki jak radziła Lisia :)
-
:D :D :D Dobra dziewczynka :!: :!: :!:
-
Brzuszki zrobiłam 20 i 20 nożyc nogami. to dziwne ale czuje się świetnie mam nawet przypływ energii :) he he