Jak dzisiaj dzwoniłam .. to jej powiedziałm że ma kupić ciemny chleb..... bo jak się najem jasnego to bedzie cieniutko ze mną... :oops:
Wersja do druku
Jak dzisiaj dzwoniłam .. to jej powiedziałm że ma kupić ciemny chleb..... bo jak się najem jasnego to bedzie cieniutko ze mną... :oops:
ja juz postanowilam.. zabieram ze soba wase na sniadanie obiad i kolacje i pod grozba braku sexu powiedzialam mojemu ze mamy dla mnie kupic tone surówki w sklepie zanim do tesciow trafimy :mrgreen:
To Ty tez dobra jesteś Lisia :!: :!: :lol:
no kurcze trzeba walczyc o swoje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :mrgreen:
:)
a nie bezradnie rozkładac rece mowiac ze ojej dali to zjadłam bo nie bylo nic innego ;)
Kurdę .. u mnie jest gorzej bo w sumie tam tłustych dań nie będzie ale za to góra słodyczy tych najlepszych... a ja w domu nic nie mówiłam że się odchudzam bo juz mi było głupio...( tyle razy tak mówiłam i figa z makiem wychodziła).. teraz schudłam 6 kg. ale jak się razem przebywa na codzień to tak sie tego nie zauważa... aja po ciuchach czuję że już w pasie nie sa takie opięte.Daltego głosno nie mówie a robię swoje. :lol:
powiedz ze sie zatrułas wczoraj ciastem i nie mozesz jesc :mrgreen:
cha cha no dobre ... wiesz z jedzeniem przy stole to sobie dam radę gorzej z tym słodyczami .. bo oan zawsze nam jeszcze przywozi taka puche 1,5 kg. cukierów w mlecznej czekoladzie firmy cadbers czy jakos tak ... nie wiem jak się pisze... i to jest moja zguba.. Jezuśku ja juz ślinotoku dostałam
moze chusteczke??? :) humor mi wraca :mrgreen:
Dziwczynki ja na dzis juz mykam ... zamedluję w poniedziałek co tam wciągnęłam przez weekend... trzymajcie kciuki :lol:
no dobra juz sie uspokoilam :) :D :D :D
Mam nadzieje, ze weekend bedzie udany :) pod wszystkimi wzgledami :)
A co do orbitreka to sa tez z wieksza wytrzymaloscia na 100%, moi rodzice maja rower do 140kg, wiec mysle ze orbitki tez musza takie byc!!!