jeden wyskok niczego nie zepsuje.
Podziwiam, że po upadku od razu wzięłaś się za ćwiczenia
znając siebie ja przez resztę dnia jadłabym dalej :roll: :twisted:
Wersja do druku
jeden wyskok niczego nie zepsuje.
Podziwiam, że po upadku od razu wzięłaś się za ćwiczenia
znając siebie ja przez resztę dnia jadłabym dalej :roll: :twisted:
Ja tez czarna :oops:
Nie umiem sie pozbyć tej głupiej myśli jak przekrocze kcal...jak jest już powiedzmy 100-200 za dużo to zamaist przestać to w głowie kołata myśl "skoro i tak się dziś nie udało to moge i tak jeśc, jutro wrócę do diety". Staram sie tego oduczyć, ale... :oops:
Właśnie tego musimy się nauczyć , jak zdarzy się nam taka wpadka to nie jesć do końca dnia mówiąc, że i tak wszystko stracone tylko wziąść się w garść i iść dalej. Myślę,że rzeczywiście najbezpieczniej jest jeść mniej ale częściej. Człowiek nie jest wtedy taki głodny i nie rzuca się na wszystko jak wygłodniały pies.
ojjjj jak wiekszosc dziewczyn ja tez rzucam diete i do konca dnia pozwalam sobie na co chce ...a nastepnym dzien strasznym rachunkiem sumeinia jest...ale najlepiej nie myslec o tym i brnac dalej przez odchudzanie :wink: :lol:
coraz bardziej martwie sie tym jedzeniem kompulsywnym na diecie :? a Wy?
bo to chyba juz jakies zaburzenia wynikajace z naszej psychiki i niskiej samooceny :roll:
ahhh nie smece ....trzeba wierzyc ze sie uda! uda nam sie przeciwstawic temu zarciu!
Do boju dziewczyny!!!!!
Dolinko każdemu chyba taki napad sie zdarza ...
Będzie dobrze :)
Miłego dnia!
skąd ja te napady znam...hmmm... myśle...myśle ...oooo juz wiem...ale nie powiem hihiiii.... :P NAJWAŻNIEJSZE WALCZYC DALEJ :!: :!: :!: I ZAPOMNIEC NAJLEPIEJ :!: Buziaczkiiiihttp://www.humor.logocjoner.pl/gify/...66f742a9e3.gif
dzisiaj z pewnością było już lepiej.
słabe chwile zdarzają się
bardzo dobrze że tak szybko powstałaś.
Z dnia na dzień będzie coraz lepiej!!!!!!!!!!!!!
Damy radę, bo lato ju tuż tuż
hej
no ja mam podobnie wystarczy,że mam na liczniku około 1200 i wtedy wszytsko jem co mam pod ręką w końcu i tak stracony dzień i tak... a najgorzej jak nagle budze się z amoku i jest ponad 2.5tysiaka wtedy zaraz co ja zrobiłam,że utyję ,że cały tydzień pracy na marne... i,że ejstem kretynka...w końcu przez to zwiałam z forum już 2 razy ;)
cóż taki ćwirek jestem!
a Ty głowa do góry i do boju!
kochane BABECZKI!!!
89,2
najpierw raport; płatki owsiane z rodzynkami parzone, moja zupka tym rAzem kalafiorowa, kostka czekolady , kilka skiwek suszonych, jabłko, 4 deski z pastą łosoś sałatą ogórkiem konserwowym, ddddddddużo picia i kolejny komplement w pracy'' mariolka nam z dnia na dzień pięknieje" :wink: no i orbi 10km oraz PRAWDZIWY ROWER 6KM :P z domu na lekcję do przedszkola i nazad... i wiecie co , choć tyle kręcę na orbi uda mnie bolały pod góreczke ,żę hej... :x
JAK WIDZICIE WAGA DZIS GYŁA ŁASKAWA, CHOĆ MOŻE RACZEJ TO ZASŁUGA PANA ORBIEGO... BRZMI TO STRASZNIE TE CAŁE KOMPULSYWNE OBJADANIE , ALE RÓWNIE STRASZNIE SIĘ PO NIM CZUŁAM, CIĘŻKA JAK SŁOŃ......NIE WIEM DLACZEGO I JAKIM CUDEM ODBIEGŁAM OD SCHEMATU O KTÓRYM MÓWICIE - ZJADŁAM ,WIĘC DZIEŃ STRacony- CAŁE SZCZĘŚCIE.... :shock: :shock: :shock:
BO DO SKUTKU TYM RAZEM ,,,,, choćbym Was miała zamęczyć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
w środę oficjalna zmiana ptaszka????
biegnę do WAS
I BARDZO DZIĘKUJĘ ZA WASZE WSPARCIE !!! JEST MI BARDZO POMOCNE !!!
:lol: :twisted: hihi wiem ze jestem zboczek ;)Cytat:
w środę oficjalna zmiana ptaszka????