hej
wprawdzie mam już założony wątek gdzie indziej, ale chyba nic nie szkodzi, że i tu go założę
no to tak. :
mam 22 lata . w ciągu ostatniego 1,5 roku przytyłam ponad 25 kilo . powód- tabletki. już je odstawiłam, mam nowe, ale waga pozostała.
i tu jest problem- ja chcę wyglądać szczupło i dobrze czuć się w swoim ciele. nosić te wszystkie ubrania, które aktualnie są na mnie za małe.
wiem, że do zrzucenia mam bardzo dużo. ale jeśli nie teraz - to kiedy?
mam 164 cm i ważę 86 kg. wg wskaźnika BMI to już jest 1 stopień otyłości
i chyba właśnie to mną tak "zatrzęsło" i postanowiłam wziąć się za siebie.

co do diety:
zaczęłam zażywać chrom organiczny. piję 2 do 3 litrów wody/dzien
ograniczam cukier i picie kawy. zamieniam je na zieloną herbatę.
codziennie ćwiczę na orbitreku. od dzisiaj zwiększyłam częstotliwość do godziny rano i godziny wieczorem.

a wiecie co jest fajne?
że przy mnie i moja rodzina zaczyna zwracać uwagę na to co je, jak można zrobić mniej kaloryczne potrawy . wiedzą czego mam unikać a co jeść mogę.. i biorą to pod uwagę robiąc zakupy

ale czasem.. mam kryzysy.. i to takie.. ;/ nie potrafię się powstrzymać od zjedzenia czegoś słodkiego. to nie jest tak,że ja zawsze coś jadłam. w zasadzie słodycze ograniczałam. i wścieka mnie to, że taki batonik sobie mną rządzi
macie jakieś sposoby na odegnanie obsesyjnych myśli o czymś słodkim?