Kurcze,nie wiem czy dobrze robie,ze tutaj pisze,ze zaczynam sie odchudzac ...Nie wiem czy wytrwam w postanowieniu,ze zrzuce 30kg ,bo tyle razy juz zaczynalam....Dobilo do 87kg ,mam 165 cm wzrostu..W sumie do szczescia brakuje mi tylko pozbycia sie tego balastu!! Wiem,ze bedzie ciezko bo z natury jestem lasuchem,lubie jesc,czasem niewazne co i jak-wazne,zeby sie zapchac i miec syty brzuszek.../tzn.brzuszysko za przeproszeniem!)


Tutaj bede opisywala moje sukcesy Zapraszam do siebie,czujcie sie u mnie na topiku jak na swoim