heh zdrowe wspolzawodnictwo mowisz:d moze byc jak dla mnie hehe
Tak jestem teraz w hiszpanii...pogoda straszna co chwile pada wiec nie chce sie na dwor latac..w bloku winda wiec to jeszcze bardziej komplikuje sprawe ale chyba zaczne dla zwiekszenia ruchu latac po tych schodach po kilka razy w te i spowrotem
innym nie pomagajacym czynnikim jest to ze mieszkam z tesciami jeszcze bo zbieramy sobie na nasze mieszkanko a oni bardzo malo warzyw kupuja:/a mi glupio bo nie mam jeszcze swojej pracy wiec oni kupuja zarcie i tak glupio prosic sie ciagle o jakies warzywa no szlag mnie tu trafia,ale tesciowa powoli idzie na moja strone i sama kupuje jakies owoce i warzywa wiec w dobrym kierunku idziemy