Trzymam kciuki i kibicuje !!!!!!!!1 Sama zabieram się za dietę i ćwiczenia, słyszałam że Chodakowskiej ćwiczenia są dobre.
Wersja do druku
Trzymam kciuki i kibicuje !!!!!!!!1 Sama zabieram się za dietę i ćwiczenia, słyszałam że Chodakowskiej ćwiczenia są dobre.
Ty nie kibicuj. Ty z nami walcz:)
Za mną coś dziś chodziło i to w moich szczególnych porach na wilczy apetyt, czyli 17-16 godz. Zacisnęłam zęby i dotrwałam do mojej kolacji. A na kolację:
tuńczyk w sosie własnym, 4 szt. pieczywa chrupkiego z pomidorem i ogórkiem konserwowym.
I do rana już nic. To nowość dla mnie, bo mi wieczorami wyjątkowo zazwyczaj smakowało, a już szczególnie orzeszki w skorupce. Paczkę sama mogłam wciągnąć. A do tego czasem piwko. Teraz orzeszków nie jadam i alkoholu nie piję:)
Jedno co mnie martwi to dzisiejszy brak ruchu. Pogoda pod zdechłym psem, a ja nie miałam sumienia dziecka na dwór wywalać, więc siedziałyśmy w domu. Za to właśnie nie lubię jesieni.
Witam też nie moge sie doczekać do soboty ja dzisiaj znowu spacer i rower ale coś zastuj wagowa mam od dłuższego czasu.
Witajcie w piątek. Jeszcze 7 godz i weekend:)
Pogoda nie nastraja optymistycznie, ale cóż... jesień mamy. Ja już po śniadaniu. Dziś miałam:
1 szl. mleka 0,5%, 3 łyzki otrębów owsianych, 1 jabłko i cynamon. Zagotowałam, posypałam cynamonem i zjadłam :)
Smaczne było.
Na drugie będą 2 skibki chlena z powidłami
Na przekąskę kisiel słodka chwila i pomarańcza
... a o obiedize później:)
Kochana podziwiam Ciebie i Twój suwaczek. Ponad 11 kg na minusie to naprawdę wyczyn. Organizm trochę ze spadkiem wagi przyhamował, ale jestem przekonana, że na obwodach lecisz w dół. Za chwilę się odblokuje i waga też ruszy w dół. Zaciśnij zęby i pomyśl o tym, że pewnie spodnie i tak są luźniejsze mimo, że waga nie spada.
Witam piątkowo
Ja dzis sie odważyłam i poszłam sama na kijki do parku( dzwoniłam do sąsiadki ale chyba jej nie było w domu)
i powiem ze samemu sie lepiej chodziło,bo po pierwsze szlam szybciej a po drugie zrobilam 5 okrążeń zamiast 4 ,do domu wróciłam umoczona jak pies.
Moje dzisiejsze menu
SNIADANIE
- dwie kromki pumpernikiela z olejem kokosowym
- dwa grube plastry di papaja
-trzy białka i dwa zoltka
2SNIADANIE
- wybuchowy owoc ( bardzo dojrzały ,pychotka)
OBIAD
- makaron razowy z tuńczykiem w sosie własnym i zielonym groszkiem ,posypany parmezanem
PRZEKASKA
-3 plastry ananasa swierzego
Kolacja
niewiem dokładnie ,bo idziemy do restauracji
ale napewno jakas salatka z mieskiem z grilla i salata
- 3 plastry ananasa
pozdrawiam wszystkie odchudzaczki i zycze wytrwałości
Principessa220 to widzę, że ostro walczysz, żeby jutro pochwalić się wagą :)
Już wiem co będzie na obiad:
- pstrąg z grilla,
- 3 ziemniaki parowane
- 250 g kapusty kiszonej
No i gdzie jesteście wszystkie?
Ja smażyłam dziś kiełbasę. Pachniało nieziemsko, ale... powstrzymałam się, żeby nie dzióbnąć jej trochę:) Twarda jestem. Dałam radę. Boję się tego jutrzejszego ważenia, bo niby trzymałam się swojej diety, mimo że piłam dużo wody i herbat to jakoś pełna się czuję. Trochę tylko zła jestem na pogodę, bo przez nią trochę mało się ruszałam, no ale już nie nadgonię. Może w przyszłym tygodniu będzie lepiej.