Ja to najbardziej to cukrzycy sie boję. Jestem genetycznie obciążona, bo mój tata miał i niestety wiem jakie to cholerne choróbsko jest. Zaczęlam jakiś czas temu mocno przyglądać się temu co jem. Nie daję sę do końca zwariować, ale naprawdę staram się pilnować. Zresztą zdrowe jedzenie jest całkiem smaczne, a czasem tylko sobie pozwolę. Ja mam cukier w normie i nawet w ciąży nie miałam cukrzycy ciążowej, co baaaaaaaaaaardzo mnie cieszyło. Wiem, że dbanie o siebie w przyszłości zaprocentuje, bo za kilka lat mogłoby być za późno. Zdanie "lepiej zapobiegać niż leczyć" w przypadku cukrzycy naprawdę się sprawdza.

Wczotaj zjadłam 2 kawałki ciasta, ale jakoś szczególnie mnie one nie uraczyły. Dziś już nie muszę. Dziś jestem ściśle w swoim jadłospisie. Dodatkowo zrobiłam zakup pysznego (jeszcze ciepłego) chleba prawdziwie razowego. Zamrożę go po powrocie do domu i jak będzie potrzeba to zawsze świeży wyciągnę (czasem jak chcę kupić to nie ma i potem dupa blada). Uwielbiam chleb w każdej postaci, ale też nauczyłam się jeść wyłącznie razowy.