Waga na szafie działa. Jak stała na podłodze to tak przechodząc, wchodząc lub wychodząc z pokoju na nią wchodziłam. Teraz nie kusi mnie swoim widokiem.
Waga na szafie działa. Jak stała na podłodze to tak przechodząc, wchodząc lub wychodząc z pokoju na nią wchodziłam. Teraz nie kusi mnie swoim widokiem.
To naprawdę działa ja wczoraj już miałam chęć się zważyć ale pomyślałam że nie będe się czepiać po wagę i dziś też się nie ważyłam więc jest ok bardzo oby tak dalej było. Waże się na dzień matki abym dostała prezent od wagi![]()
wczorajsze menu dzień 2
śniadanie 100g serka wiejskiego z plastrem pomidora i szczypiorkiem
drugie śniadanie pół jabłka i pół banana
obiad surówka z pora marchwi i kapusty 3 łyżki, parówka z serem
kolacja 100g makreli wędzonej, pół kiełbaski z serem, 10 orzeszków ziemnych, pół bułkii (trochę przegięłam z kolacją)
przekąska pół jabłka
napoje- dwie herbaty owocowe i 3 l wody
dzień3
marchewka mała jabłko pół + zielona herbata
parówka z indyka, plaster polędwicy łososiowej
kotlet warzywny 100g + 3 łyźki sałatki jak wczoraj + 2 ziemniaki małe
śledź filet ok 100g z cebulką chleb ze słonecznikiem kromka
orzeszki ziemne 7 sztuk + jabłko pół + owocowa herbata
2 litry wody
Podobno nie zaleca się wchodzenia na wagę częściej niż raz w miesiącu ale ja sobie tego nie wyobrażam. Raz w tygodniu i tak jest dla mnie wyzwaniem.
Zakładki