I w końcu !! PO 3 tygodniach stania wagi , ruszyła. Oficialnie jest mnie już mniej o 20 kg od kiedy tylko zaczęłam odchudzanie. Za 0,7 kg moja waga będzie się mieścić w wadze uznawanej przez licznik BMI za prawidłowa. Przeszłam już długą drogę, była ( wg BMI) 'otyłość', potem spadłam do 'nadwagi' w której jestem jeszcze jedną nogą. Oczywiście nie kończę odchudzania, chce zobaczyć 50 a potem to utrzymać. Mogę powiedzieć że dużo się zmieniło w moim życiu, to jak traktują mnie mężczyzni, ku*wa, nie pamiętam kiedy tak zawieszali na mnie wzrok albo traktowali w sposób który jednoznacznie mówi o zainteresowaniu ich mną. Do tego czuje się bardzo lekka, mam duzo siły, czuje się sprawnie, świeżo , co nie ubiorę to na mnie pasuje chociaż w szafie mam teraz nadmiar za dużych ubrań.
Zmieniłam odżywianie, zamiast na 3 posiłki jesc lososia jajko serek wiejski , jem warzywa na patelnie, dodaje do nie przyprawy, wrzucam czasem pomidora i troche masła, czuje poprawe, ogromną. Z reszta smak mi się znudził tego łososia już
Zakładki