-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
No to poszalałam z obiadem na jutro- naleśnik, na nim plaster żółtego sera, łyżka duszonych pieczarek i na górę parówka. Na szczęście ja tego jeść nie będę. Ale slinka cieknie. Zrobie sobie łososia z puszki z pomidorami i cebulą. I może fasolkę szparagową.
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
Taaa, ja wczoraj robiłam parówki w cieście drożdżowym, ziołowym. Też tylko popatrzyłam 
Śniadanie dzisiaj - awokado zmiękło wreszcie! Kanapki 2 z połówką awokada i papryką. Obiad - kawałek piersi z indyka na parze z selerem z piekarnika, pewnie do tego jeszcze jakieś inne rzeczy tzn warzywa albo z pary albo z pieca, zobaczymy. Kolacja - łosoś na parze, mały kawałek, i surówka (sałata, pomidory, oliwa). Taki plan.
Aaa woda, ma być dużo wody znowu. Wczoraj bardzo się pilnowałam i dziś zmieniłam suwaczek o kilogram, a mogłam nawet o półtora, ale nie wpisuję połówek
-
-
Odp: Ciotka zjadła Jolkę, Jolkę trzeba oddać
wszystko się może z czasem znudzić
Ciotka dzisiaj coś nie ten tego z tym selerem zrobiła, bo nie dość, że piekł się godzine, to jeszcze niektóre kawałki były w środku twarde i ostre w smaku, a inne miękkie i pyszne. Kawałki podobnej wielkości, więc wypadałoby żeby się w podobnym czasie upiekały, a te tak bez sensu i niesubordynowanie.
Ciotka teraz szuka sensownego przepisu na pieczonego selera.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki