-
hej hej!!!!!!!!!!!!!!!! :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D :D:D:D
witaj Wenus!! u mnie nic ciekawego ;) ;) ;) wszystko po staremu!!! walczę z ostatnimi kilogramuchami, a raczej nie z kiloskami tylko już teraz z centymetrami wstretnymi ble!!!
a co tam u Ciebie?????
Anecia - nie bój się, waga stanie i się ruszy!! co by sie miała nie ruszać! a jak nie bedzie chciała to Ty jej pomożesz!!! :twisted: :twisted: :twisted: :twisted:
pozdrówka i powodzonka!!!!!!!!!!!
-
A u mnie jest znowu 1 kilosek mniej <jupi>
Jak ja lubię gdy waga idzie w dół a nie w górę :wink:
-
BRAWOOOOOOOOOOOOOOOOOO!!!!!!!!!! :D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D:D
jak Ty to robisz?!?! :D
pozdro!
-
Autkobu!
Sama nie wiem ale dzisiaj znowu jest 1 kilosek mniej :mrgreen:
-
Witam dziewczynki.
Ślicznie idzie jak widze :)
Gratulacje :)
Pytanko mam do was jedno, kiedy w teorii waga się zatrzymuje???
-
Morrigion!
Wiesz, mi się wydaje, że na to reguły nie ma.
Każdy z nas jest inny i u każdego inaczej organizm reaguje.
W różnych stadiach odchudzania waga się zatrzymuje i u każdego na inny okres czasu.
Rozumiem, że ty teraz to przezywasz :?
Wiem, jakie to jest strasznie tyle się męczyć z dietce i nie widzieć efektu :(
Ale to minie :P
Obyś tylko nie zwątpiła w swoje siły :roll:
-
No własnie mi waga nie stoi,chudnę szybko, bez wysiłku jakiegoś wielkiego, pływam, 1000 kaloryjek zażywam :) i od 10 grudnia do dzisiaj zeszło mi jakieś 10 kilo, i idzie dalej, musze zaktualizować licznik.
Po prostu się zastanawiam.
Bo coś mi tu nie pasuje, waga się wszytskim zatrzymuje a mi nie, wiec sie zastanawiam co jest grane :)
-
No to tylko sie cieszyć :D:D:D:D:D:D
-
Dziewczyny, nie wiem co sie dzieje, ale normalnie nie moge wyrobic z tymi 1000kcal!! Nie mam kiedy tego nawet zjesc! Niby spoko, glodna nie chodze i zawsze myslalam, ze im mniej zjem tym lepiej, ale tu ciagle slysze zeby sie "nie glodzic" (co nie znaczy ze ja sie glodze!!) i nie jesc za malo, bo to chudnieciu nie sluzy wcale! No ale sie staram! :)
Normalnie wczoraj weszlam na wage, na ktorej sie startowo wazylam (teraz mam u siebie inna) no i sie strasznie balam, ze moze tamat moja waga mnie oszukuje i zaniza i ze wcale tak ladnie nie chudne, ale okazalo sie, ze na wadze, na ktorej sie wazylam przed dietka jest nawet o 1 kg mniej:)))))))
A tak w ogole to zrobilam sobie dzis badania ogolne i musze sie pochwalic, ze wszystko u mnie w jak najdoskonalszej formie i nizzzzzziutenki poziom cholesterolu (tak mi pani analityk powiedziala!!) hehe
Trzymam ciepelko w ta paskudna zimnice kciuki za Was wszystkie i zycze wytrwalosci w naszej wspolnej metamorfozie!!!
-
Morrigon!
To czym ty się martwisz?! :shock:
Ja tu myślałam, że ci waga stoi, że ty załamana jesteś, walę do ciebie ze wsparciem a ty mi tu piszesz, że tobie waga się wcale nie zatrzymuje i cię to dziwi! :shock: :shock: :shock:
Dziewczyno!
Wszystkie byśmy tak chciały! :roll:
Ty się nad tym nie zastanawiaj, bo jeszcze zapeszysz! :roll:
Ty się tym ciesz na maxa! :D
Aha! I pocieszaj mnie kiedy mi waga stanie :(
Aneecia!
Podstawa to 1000 kcal i ani odrobinki mniej! :evil:
A to dlatego że 1000 kcal to minimum, jakie nasz organizm potrzebuje do normalnego funkcjonowania.
Jak będziesz mu dawała mniej to z czasem metabolizm ci się zwolni a wtedy będzie bardzo ciężko ci się odchudzać.
Brawo za utracone kiloski :D
To ile teraz ważysz? Bo ani sama tego nie podałaś ani wykresiku nie masz.
A co do tych badań to tylko pozazdrościć.
Ja też chyba powinnam porobić badania :roll: