Dzięki za wsparcie.

To prawda głodówka może i jest dyrastyczna, ale ja inaczej nie umiem. Albo jem duże ilości, albo nie jem nic. Kocham jeść ale i kocham nie jeść. Jednam nie można był na głodówce całe życie. Po dwuch tygodniach będe wprowadzał stopniowo inne produkty, przeciez nie można odrau zacząć jeść (to by się źle sończyło). Zaczne od soków, potem owoce, warzywa ... jednak nie chce wyprzedzać przyszłości. Narazie za mną prawie trzecie dzień i czuje się dobrze. Chć to dziwne gdyż zazwyczaj trzy pierwsze dni są okropne, potem już się nie myśli o jedzeniu. Mam jednak mały problem. W czasie głodówki należy pić dużo wody. Ja nie lubie zabardzo wody. Pije litr dziennie i to z wielkim trudem. Myśle o wprowadzeniu czerwonej herbaty (Pu-Erh), zeby pić więcej. Stosowałem ją kiedyś, nie jest za smaczna, ale zauważyłem, że nie powoduje efektu jo-jo.

Dziękuje i Życze wszystkim powodzenia z zbijaniu kalorii.