http://img157.echo.cx/img157/6861/dziendobry6jl.jpg
Witam i pozdrawiam w ten piekny sloneczny dzien :)
Wersja do druku
http://img157.echo.cx/img157/6861/dziendobry6jl.jpg
Witam i pozdrawiam w ten piekny sloneczny dzien :)
Helko Misiaq:)
Otoz ja skacze na podworku bo mieszkam w jednorodzinnym domku z pieknym ogrodem i tarasem:)
WŁacze muzyke i jade z tym kooksem:)
Ja własnie jak tak ciepło to jem mało ..albo pozno wroce z rowerq jak dzisiaj..to obiad jem na kolacje:P
Albo cos innego wypadnie hihhi
No ale ruch masz peikny:)
rowereq robi swooje:)
Pozdrawiam:*
hey hey! dziękuję za odwiedzinki =)
Aniu: dziękuję za życzonka =) Właściwie wczoraj złożyłam wszystkim życzenia z okazji Dnia Dziecka =), nawet mojej już troszeczkę starszej kofffanej nauczycielce :) No bo w kazdym z nas jest jakiś kawałek dzieciaczka :)
Hiphoperko: no, piękny dziś dzień był, tylko troszkę za zimny chyba. Choć z drugiej strony - przynajmniej zbytnio się nie spociłam, gdy pedałowałam pod górkę =) Bardzo ładnie trzymasz się dietki tego tysiączka. Gratulacje!
Malinko: zazdroszczę Ci trochę tego domku :) Ja mieszkam niestety w bloku. Ale ma to też swoje dobre strony - na 4 piętro wychodzę na piechotkę (windy nie ma) no i mam działeczkę, gdzie mogę przyjechać na rowerku... Tylko kurczę gdzie z tą skakanką... zadeptać mamie trawnik na działeczce? hmmm
Jeśli zaś chodzi o mój dzień dziś. No hmmm
Z dietką wciąż to samo wrażenie - jakbym ciągle jadła. Nie licząc 3,5 godziny, kiedy to pedałowalam do koleżanki, przebywałam u niej i wracałam :) Generalnie przejechałam ok. 30 kilosków w 2 godzinki mniej-więcej (bo czasu dokładnie nie liczyłam).
A wracając do żarełka - mam wrażenie że dużo jem pewno dlatego, że na jakiś czas "odstawiłam" czerwoną herbatkę. Nie wiem, czy ma to jakiś sens, tj. czy trzeba co jakiś czas robić sobie przerwę, no ale już 3 pudełka (razem 60 torebek) mam za sobą, więc przed kolejnym pudłem (80 torebek) postanowiłam tydzień "odpocząć" i sprawdzić swoje siły.No i z ciekawości znów pomeczyłam się i przeliczyłam kalorie (bo coś dużo mi się wydawało). No i wyszło 1300 z czymś. Hmmm właściwie to nie tak źle, bo urozmaicenie duże a i małe przewinienie - ok 65 g sernika w tym się znalazło... Spaliłam w każdym bądź razie w sumie więcej (spacer, sprzątanko, zakupy), dzień więc mogę zaliczyć do udanych :)
No i ta pogoda - w końcu słonko, ale zimnawo. Zwłaszcza jak z wycieczki wieczornej rowerowej wracałam - łapki mi zmarzły jak mknęłam z górki :)
Pozdrówka!
Ammy a na podwórku nie chcesz poskakac? Chociaż może się zrobić zbiegowisko :? no chyba że po zmierzchu ;)
http://img142.echo.cx/img142/2402/hej2bm.gif
berek:) przesylam buziole i lece do szkoly ;)
Trocjhe mnie nie bylo u Ciebie ale wiesz co sie dzieje...dlatego mam juz usprawiedliwienie :P Z tegpo co zauważyłam to bardzo ładnie Ci idzie...! Ja narazie odstawilam czerwoną herbatę na rzecz " LA Karnity" Kosztuje tyle samo co czerwona:P Narazie pije ją drugi dzien. Zozbaczy,my jak to bedzie :D A narazie miłego dnia...postaram sie zajrzeć wieczorkiem :*
http://blog.tenbit.pl/i/blog/upload/...a_was/1956.jpg
http://i.wp.pl/a/i/kartki2/main/kartka305.jpeg
Nio dziwna sprawa z tym jedzeniem u Ciebie!!!
no a moze yamiast tejj czerwonej herbaty piła te nasze zrodło zycia czyli Wode a to z cytryna, albo inne herbatki ziołowe...to zabijesz glod na te iinne jedzenie:)
I ty sie nie martw...mina wieki zanim cie dogonie w odchudzanku:)
hehe ale bede probowac..kurde ale wredna jestem:)
Ale to tak motywacyjnie buduje:D!!!
Mam nadzieje ze sobie poradzisz ...z tym jedzoonkiem:)
albo psychicznie sobie tak pomysl...zjem wiecej...nie schudne!...hehe ..ale to tez tak trudno:P
Wkazdym razie Trzymam kciuki by Cis ie udalo:)
Idzie Ci super AmmyLee. Tak trzymaj :wink:
Ostatnio nie mogę się przekonac na powrot do czerwonej herbatki. Za to pije dużo zielonej Lipton Green Tchae Orient. Jest super, świetnie orzeźwia. Polecam jeszcze herbaty imbirowe, lub z wkrojonym plasterkiem świżego imbiru. Wyprobowalam i świetnie dzialało.
Pozdrawiam :)
emkr : myślałam nad podwórkiem, ale mieszkam na dość dużym blokowisku i... hmm, nawet wieczorkiem ludzi dużo (tych wieczorowych - nazywam "żulami" :) A w dzień - dzieciaczki łażą po pdwórku :P Cóż, spróbuję na działeczce, zobaczymy, mam tam jakieś chodniczki, może za dużo zniszczeń nie zrobię :P
hiphoperko : dziękuję za odwiedzinki :D
księżniczko : Poszukam gdzieś tej herbatki, może będzie ok. Bo jednak bez ziółek ciężko; ale zdałam sobie sprawę, że jestem raczej "uzalezniona" od nich psychicznie, bo z dietką właściwie jest wszystko w porządku, tylko wydaje mi się, że za dużo jem... hmm
malinko : wody piję niesamowite ilości, inne herbatki - także :) (lubię poziomkową z rumiankiem :P) Próbuj mnie dogonić, to mi też doda motywacji!! :) Więc motywujmy się nawzajem :)
mommy : Dziękuję :D zielonej herbatki nie mogę pić za dużo, bo mnie aż za bardzo pobudza :( Ale bardzo zieloną lubię :D Natomiast z imbirem jeszcze nie próbowałam, więc jak tylko trafię na herbatkę imbirową albo świeży imbir - skuszę się :)
Dziękuję za odwiedzinki wszystkim, buziaczki!!! :D
hmm no a dzień dzisiejszy. Znów wrażenie, że sporo zjadłam :evil: . Kalorii nie policzyłam, nie chcę się od tego uzależnić. Ale moje wyczucie mowi mi, że tak koło 1300 było. Czyli jest OK. Żadnych grzechów, wszystko co zjadłam zjadłam świadomie (i z premedytacją :twisted: :P)
Gorzej z ruchem - dziś tylko dużo sprzątałam domek no i byłam w kościółku (pierwszy piątek). Ale czuję się trochę ciężko, więc może wyskoczę jeszcze z psinką na spacerek, albo trochę potruchtac :) (w ciemności hehehe :) ) No albo jutro walnę sobie dzień oczyszczający, bo znów cholerka coś ciężko mi na żołądku... :/ a nic ciężkostrawnego nie jadłam :( cholerka :(
Pozdrowionka i wspaniałego, aktywnego :wink: weekendziku życzę!!!
Hejka kochana :*
Widzę, że radzisz sobie całkiem całkiem :D
Zostawiam Ci słonika na szczęście :D
Bądżmy tak jak on :!: lekkie duchem chociaż póki co ciężkie ciałem :D
http://kartki.elf.com.pl/elflove/images/m_jak_motyl.gif
http://republika.pl/blog_af_338134/5.../kieliszek.gif
Ja juz wysniadankowana wpadam życzyć miłego weekendu :D :*:*
a ja jeszcze przed śniadankiem.... hmmm co by tu wszamać dobrego :?
dziękuję za milutkie odwiedzinki :)
Dziś na szczęście głodówki nie zrobiłam; piszę na szczęście, bo miałam sporo ruchu; rowerek+działeczka+spacer+szybki rowerek do koleżanki (jakieś 12km w 40 minut). No i jeszcze sobie zafunduję wieczorną dawkę ćwiczeń, tak jak wczoraj (byłam na spacerku z psem, odrobinę potruchtałam a potem poćwiczyłam mięśnie brzucha i nóżek :)
A co do ćwiczeń - czytałam, że najlepszy jest poranek. Ale to chyba nie aż taki wielki grzech jak ćwiczę wieczorkiem, a właściwie w nocy? Bo rano to tak jakoś nigdy nie mam czasu :?
Jeśli chodzi o dietkę - to całkiem pozytywnie :) Właściwie oprócz kromki pumpernikiela i 45g kiełbasy (miałam nieodpartą ochotę na jakieś mięsko a tylko toto było w lodówce i nie wymagało gotowania) to dziś były same warzywa i owoce + kubek jogurtu (za 200kcal) i szklanka mleka 2%. Hmmm, no i czuję się nieźle. Do herbatki czerwonej wracam w poniedziałek (dzień ważenia... aaaa) bo już mam w szafie zapas; jak się skończy, poszukam innych ziółek-wspomagaczy :P
Cieplutko pozdrawiam!
http://i.wp.pl/a/i/kartki2/main/kartka1283.jpg
hej AmmyLee :D
co do ćwiczeń, uważam, że od samej godziny ćwiczeń ważniejsze jest aby w ogóle ćwiczyć :!: a to o której godzinie to już sprawa drugorzędna :D
Ja też piję czerwoną herbatkę, chociaż sama nie wiem czy ona coś pomaga chudnąć :? Poprostu zaczeła mi smakować :lol:
Słonecznej niedzieli :!: :D
dziendoberek :)
zycze miłej niedzieli :P
pzdr :)
http://img294.echo.cx/img294/4079/3773z8es.jpg
Witaj Słonko:)
Ja tez wczoraj cwiczyłam wieczorem, mi sie wydaje tak lepiej bo przynjamnje spalamy kolacje:)
ale tys wczoraj ruchu miała, u mnie padało i nie mogłam sobie wyskoczyc na rowereq:P
No ale dzis moze to nadrobie:D!!!
i bron boschee zadnych głodowek, ja tam wole ocyszczacza se zrobic na samych płynach kiedys tam w przyszłosci hihihih:D
No i czekam na relacje jutro:D!!!
Napewno cos schudłas..tyle ruchu u Ciebie ze pozazdroscic:D!!!
Zycze miłej niedzielki:D!!!
http://e-kartki.net/kartki/big/111087936699.jpg
dziękuję syskim dietkowiczkom za odwiedzinki :)
Kathy - mi czerwona herbata pomaga, no i właściwie bardzo ją lubię :) Tylko boję się żeby się od niej nie uzależnić, dlatego robię sobie przerwy :)
hiphoperko - dziękuję. Może ta niedziela nie była najmilsza, ale nie jest źle...
Malinko - staram się z tym ruchem jak mogę :P gdy tylko czuję, że dopada mnie "nuda" to gdzieś łażę albo wsiadam na rower. Od jutra - uzupełnię może ten sposób na nudę jeszcze o basen. I hope :P
No i cóż. Znów króciutko. Dieta - doskonale. Chyba 5 posiłków, bez podjadania etc (ostatnio wyleczyłam się z podjadania :]) Dobry obiadek, ale bez grzeszków, 1 wafelek czekoladowo-kokosowy, 18g, nie sprawdzam ile kalorii ale to taki limit słodkości dzisiejszy. A kolacyjka - koło 19, po czym ponad godzinka ciągłej jazdy na rowerku (po górkach i dolinach :p), a jeszcze potem - późnym wieczorkiem ćwiczenia na brzuszek, nóżki i rączki ;) No i w trakcie dnia - w sumie 1h15min spacerku, szybkiego jak zwykle :D
Jest dobrze, dobrze, dobrze, dostałam kopa motywacyjnego, bo jutro ważonko. No i wybieram się na basenik, a tam - na wagę elektroniczną, która waży, mierzy i liczy BMI. Zobaczymy, jak bardzo moja waga łazienkowa się myli :P Mam nadzieję, że niewiele :shock:
Dziś miałam akcję wstawiania ładnych fotek pod postami. Bo czemu nie? :P
Biedroneczki kochane, pozdrówka!
http://69.56.199.195/prace/miniaturki400/173901.jpg
Witaj Ammy
Ty już jesteś godna pochwały za dietę i ruch, a najbardziej za spokojne
i pozytywne nastawienie do ograniczeń i wysiłków.
Życzę Ci miłej nocy, muszę kończyć, bo mój kot w amoku goni " fruwa". Ania
No Amy slicznieeeeeeeeeeee...co do tej wagi na basenie :D Ja mam taką samą w aptece i tez bardzo chetnie z niej korzystam...:P chyba jest dokladna, bo te lazienkowe to ...heh...kazda co innego mowi:P MILEGO DNIA :*
Witaj Ammy!!!!! :lol: :lol: :lol: :lol:
I ciekawe co waga pokazała:D!!!!?????
Napewno spadek, ale tu sie nasuwa pytanie jak duzy:D??? :lol: :lol: :lol:
Tyle aktwywnoci teraz w twoim zyciu ze łohohohohho:D
a wafalek napewno spaliłas..po za tym osłodziłas sobie niedziele ..tak na poczatek tygodnia:D!!!
Nio i wysłałam ci moje fotki 2, i czekam na twoje hihih :D!!
Buziaki i pozdrawiam w ten superasny dzionek:) pogoda czy nie pogoda dzionki teraz takie super sa:D!!!
http://img.123greetings.com/events/g...12-51-1040.gif
Cześć AmmyLee :)
Oj wagi lubią klamać...Wiem coś o tym... :evil: Ciekawe, co Ci powie ta basenowa? Oby pokazala jak najmniej :wink:
Cieszę się, że Ci tak dobrze idzie :) Na spokojnie i bez stersów.
Buziaki :)
http://img22.echo.cx/img22/9913/1098736006smilin3ug.jpg
bry w ten piekny pochmurny dzien ;)
Witam, witam!!!
Hmm dziwny dziś dzień... Ranek i południe pogoda w miarę, popołudnie - zaczęło padać i chłodno się zrobiło, z rowerka nici... ale jeszcze spacer z piesem mnie czeka :)
No wieć rano, jeszcze przed śniadaniem wchodzę na wagę, a ta pokazuje 77kg!! :) Cała w skowronkach lecę pochłonąć omlecik + groszek z marchewką + duży kubek czerwonej herbatki. Potem koło południa na basenik. Spacerek 15 minut w jedną stronę, godzina pływania i pluskanie się (było bossssko! Od dziś chodzę co tydzień; chodziłabym częściej, ale finanse nie pozwalają - 5,5zł za godzinę albo bilet jednorazowy na nieograniczony czas za 9zł). Obiadek lekki, kolacyjka dziś będzie późno, ale potem jeszcze spacerek itd.
Na basenie niestety się nie zważyłam - kaski mi zabrakło :( Przed chwilą jeszcze raz na wagę łazienkową weszłam i pokazała 77,5kg - i taką wagę ustawiłam na tickerku.
1 kilogramek znów pożegnałam, oby na zawsze!!! :)
Reszta relacji wieczorkiem, a raczej w nocy - teraz idę oglądać eM jak miłOŚĆ :P
http://69.56.199.195/prace/miniaturki400/175527.jpg
Gratulacje utraty kolejnego kilograma :) :D 8)
a co do baseniku to tylko pozazdrościc ;) dobry i raz wtygodniu.. mnie sie tez marzyl,ale to albo chorobsko albo poprostu brak czasu ze względu na uczelnie... ehh.. za to wakacji sie nie moge doczekac, jak wrócę do domciu to codziennie rowerek sobie będę fundowac, bo powoli zaczyna mi brakowac ruchu...
miłego wieczoru :)
Gratulacje!
Oby tak dalej, a ja ważę się dopiero w sobotkę... :?: :?: :?:
Witaj AmmyLee!!!
G R A T U L U J E ! ! !
łADNIE ŁADNIE !!!
Ja dzis byłam na rowerq, ale oczywiscie złapał mnie deszcz:)
ale nie załuje, bo brakowało mi takeigo długiego dystansu byłam 2 godziny na pedałkowaniu:)..no iczuje sie super!!
i zaczelam jeszcze cwiczyc 6 Weidera!!:D
Ciekawe czy dam rade!!!??
I jeszcze raz gratuluje:*
No to congratulations...tylko uwazaj bo jak tylko zalicze sesje to zacznę Cie gonic :P a wtedy to juz nie bedzie tak fajnie <lol2> hihihi nie no zartuje...widze ze dietke ladnie trzymasz i duzo sportu...poprostu buena :*
Aniu : dziękuję za pochwałę :P
księżniczko,mommy :moja waga łazienkowa też lubi ostro kłamać ale już się na niej poznałam i wiem jak stanąć, żeby mówiła prawdę :P A na tę basenową niestety zabrakło kaski... za tydzień jednak myślę, że już starczy :P
hiphoperko : dziękówa za ślicznego kociaczka!!! :D
goohaa : dziękuję za gratki i odwiedzinki :) taaaak, wakacje to wspaniały czas :) A Ty masz gdzies tu swój wątek, żebym mogła wpasć z odwiedzinami??? :D
bebe : na pewno sobota przyniesie Ci miłą niespodziankę :) Bo na początku zawsze jest dobrze, tym bardziej, że ostro trzymasz się dietki i nie dajesz pokusom!!!
malinko : naprawdę sobie ślicznie popedałowałaś :P 2 godzinki to bedzie jakieś 600-1200 kcal spalonych! super!!! a z tymi cwiczonkami - bedzie ciężko (bo na wspaniałe efekty trzeba ostro pracować :) ), ale na pewno dasz radę, silna dzieffczynka z Ciebie!!!
Ślicznie dziękuję za gratulacje :)
Pozdrówka!!
No a wracając jeszcze na chwilkę do mnie... eh, trochę zawaliłam :(
Nie dość, że późna kolacja, to jeszcze z jednej czekoladki na smaka i radochę zrobiło się 5!!! :oops:
Cóż, wyciągnę psa na spacer (choć widzę, że w deszczową pogodę i późną noc już mu się nie chce...) a jutro ostro wezmę się za rowerek :D Nie dam się mojemu cholernemu apetytowi!!!
Bądźmy silne!!!!!!!!!!!!!!!!!!! :D
http://img293.echo.cx/img293/7885/1100952516234je.jpg
słodkich snow
dziękuję, hiphoperko!!!! nawzajem!!!
PS. Śliczniutkie zdjątka wysyłasz! po prostu koffciane!! :D
Hej!
Widzę że na ciebie zawsze można liczyć że napiszesz coś przyjemnego. Wielkie dzięki za to.
Tymi czekoladkami się nie przejmuj, raz na jakiś czas można zgrzeszyć :twisted:
Ja osobiście to polecam metodę skarbonki tj. odkładanie 1-2 zł za dzionek bez słodyczy. Mimo że to mała kwota to jakoś tak motywuje. Myślę sobie o zakupie jakiegoś kosmetyku - na które zwykle sępię bo tyle jest innych ważniejszych wydatków...
Gorąco pozdrawiam
hejka :)
jak tam początek dnia dzisiejszego??
otoz ja osobiscie swojego wątku nie posiadam,ale dziękuje za chęć odwiedzin ;) ogólnie to bywam gościnnie u kochanej Kathi( póki co mnie nei wygania) :D i u Flakonki, choc ta sie ostatnio zaniedbala w pisaniu :(
pozdrawiam. miłego i dietkowego dnia forumowiczki :P
Ammy czy ja dobrze widze waga znów w dół poleciała :D Ciesze się że tak ładnie dietkujesz i dalej na rowerku jeździsz :D
Pozdrawiam
Ammy
i co, wywlokłaś biednego psa w ciemną noc na spacer? Mam nadzieję, że
on też coś z tego miał, jakiś psi przysmak. Ty już lepiej JEDNĄ czekoladkę
jedz rano.
Oczywiście cieszę się razem z Tobą i skowronkami ze straty kg.
Ten dobry nastrój u Ciebie jest zaraźliwy. Trzymaj tak dalej. Ania