Emkrusiu, przesyłam dużo energii na kolejny dzień (wiem, jeszcze się u Was nie zaczął, ale już za chwilę) :)
Wersja do druku
Emkrusiu, przesyłam dużo energii na kolejny dzień (wiem, jeszcze się u Was nie zaczął, ale już za chwilę) :)
Witam!
Dzi całkiem niele dietkowo było :) Jestem z siebie bardzo dumna bo nareszcie nie dobilam do 2000 kcal a na liczniku jest zaledwie niecałe 1300 i mam nadzieje ze tak juz zostanie :) Pora wreszcie zmniejszyc objetosc zoladka. Co prawda nie zamierzam od dzis byc na 1300 kcal tylko miec limit 1500-1600 (który niestety ostatnio codziennie sporo przekraczalam), ale akurat dzis wyszło mniej. Byłoby wogóle super, gdyby ten ostatni posilek nie by tak pozno :(
Na plus zaliczam tez wdychanie przy gorzkiej herbatce zapchów czekolady - hehe kto wie jakby sie to skonczylo gdyby nie to ze absolutnie mam zakaz jej jedzenia :) taki zakaz i strach przed bólem jest duzo silniejszy niz cokolwiek innego, nie mowiac o mojej slabej woli :lol:
A więc spędziłam w kawiarence wedla dobre 2,5 godz majac dookola siebie widoki kuszace, co oczywicie zaowocowalo zakupem baryłek z nadzieniem %, ale bez obaw to oczywiscie dla meża, ktory takie wlasnie zlozyl zamówienie :) A ja kochana żonka ;) je zrealizowalam - o kurcze ale skromna dzi jestem nie ma co :)
I w sumie tym samym udało mi się zniwelować gafe jaka potem strzeliłam - nalałam wrzštku do jego ukochanego kubeczka (który dostał zreszta ode mnie) z napisem "KUBECZEK KOCHANEGO MĘŻULKA" no i niestety się rozpękł na pół a jego zawartoć wyladowała na podoce. Od razu usłyszałam ze stało się tak dlatego że już GO NIE KOCHAM :roll: na szczescie % baryłki osłodziły mu strate - ciekawe skad ja wiedziałam ze musze je dzis kupic :twisted:
Dostałam tez dzi pięknš misę gliniana wykonana własnoręcznie przez znajomš (zresztš tš z którš plotkowałam w oparach czekoladowych ;)) w ramach podziekowania i już stoi u mnie na honorowym miejscu bo bardzo mi się podoba :) Zostałam tylko uprzedzona zeby nie wlewac do niej płynów, bo w przypadku popekania szkliwa nabierze wody i się zniszczy. Ale jak najbardziej nadaje się na owoce i takie włanie przeznaczenie jej dałam :)
Triss, 7 w przyszłym tygodniu jest jak najbardziej realna, jesli utrzymam dzisiejsza tendencje dietkowa :) I jeszcze jedna dobra wiadomoć - dzi jestem cały dzień bez opatrunku i chyba już bedzie ok i nie bede musiała sie z nim męczyć :D
Wrzuciłam tez nowe informacje od Lunki na jej wateczku, majac nadzieje ze nie bedzie miala mi tego za złe, w koncu wszyscy martwimy się o niš.
Bellu cieszę się ze tak na ciebeei dzialaja koniki, dzi wrzuciłam kolejna dawkę mobilizacji, choć tym razem już nie mojego autorstwa. Co do mojej figurki - hmmm - jest jeszcze nad czym popracowac, a czego nie widac na zdjeciach bo schowane pod sukienka ;) ale mam sporo zastrzezen do moich zbyt okršgłych bioderek, a brzuszek, który był płaski w listopadzie po ćwiczeniach, teraz pozostawia wiele do życzenia po operacji :cry: już pal licho wstretna sinš bliznę i opuchnięcie, ale mięnie sflaczały brzuszysko wystaje chyba dalej niż to co najmniej chcialam odchudzić a schudło chyba najbardziej (czyt. biust :cry: ). Najgorzej ze jeszcze mnie boli trochę przy gwałtowniejszych ruchach, a wiec o cwiczeniach nie moze byc jeszcze mowy :evil:
Animko witaj na moim wšteczku :) Wiem że zdjecia takie motywujš innych, zwłaszcza tych dopiero rozpoczynajacych odchudzanie i dlatego wklejam je bez oporow bo przeciez to jeszcze nie koniec mojego odchudzania. A zdrówko już całkiem niezłe tylko jeszcze musze trzymac dietkę, która specjalnie bardzo nie rozni się od normalnej odchudzajacej ;) i niestety jeszcze nie bardzo mogę wprowadzic aktywnoć fizyczna - no może tylko spacery :)
Glimmy, witaj na moim wšteczku. mam nadzieje ze moje fotki odpowiednio cię zmotywowały bo taki mialam cel je wklejajac :) Zycze powodzenia w nadrabianiu watku, sama tez planuje kiedys to zrobić, ale chyba nie podolam bo już tyle stron sie zrobiło ;)
Karalajna, jeszcze 1,5 roku temu nigdy bym nie uwierzyłš ze dam radę schudnac 10 kilo, o 30 to juz nawet nie marzylam... a udało się i trzymam za ciebie kciuki - jak tylko bedziesz bardzo chciala i z forumowym wsparciem też ci się uda osišgnšć wymarzony cel :) Cieszę się ze tak wielu osobom pomagaja moje fotki :)
Katharinko, dzieki za odwiedzinki. Jesli chodzi o jedzonko to ja ostatnio właściwie to jadłam małe posiłki, ale za to bardzo czesto, jak niemowle co 1,5-2 godz :evil: Dzis tez nei bylo wzorowo bo pol dnia spedzilam poza domem i wynikł 1 wiekszy posilek pod wieczor :( Za to o picie wogóle sie nie boje bo odkad wrocilam ze szptala nie schodze poizej 2 litrow - herbatki + woda
Pozdrawiam
Widzę że dzisiejszy dzionek minął Ci pod znakiem przygód 8)
A zakaz lekarza jest chyba teraz Twim najlepszym strażnikiem wagi. Przynajmniej takie z tego pożytki... jak to mówia nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło ...
pozdrawiam
Kobietko napisz jak się czujesz - i co u Ciebie słychać
Ty jestem: TAKIJA z 116 chcę mieć 64
36 lat – 164 cm wzrostu
Start 03.07.2006 – 116 kg – BMI 43,13 – otyłość
Planowana meta 03.09.2007 – 64 kg
Ostatnie ważenie: 01.08.2006 – 110 kg
POWOLI, POWOLI NAWET SŁOŃ DOJDZIE NA METĘ
Hi Emkaerko, zawsze znajdziemy coś w swojej figurce, na co będziemy narzekać, jednak jak dla mnie Twoja Figurka, to juz figurka przez duże F. Będę się o wiele lepiej czuła, jak zrzucę te kolejne dziesięć kilosków, bo już zaczyna mnie drażnić, że jestem pomiędzy. :wink: Trzymaj się dzielnie i o żadnych czekoladkach nawet nie będziemy marzyć. :wink:
Hej
Napisałaś u Bes że jak mam problem , moge pisac. Więc powiedz jak to zrobic by zdjęcia były normalnej wielkosci ?
Za nic tego nie łapię. Otwarłam sobie konto na www.fotosik.pl i dałam tam kilak zdjęc z płytek i to mi wyszło dobrze, a potem je skopiowałam na forum i wyszły takie wielkie albo minaturki.
Nie wiem co mam zrobic
Pozdrawiam ciepło
Kasiu podaj mi linka do swoich fotek to zobacze co z nimi nie tak i ew. je zmniejsze
Dzięki Ci bardzo
wstawiam dwa pierwsze, jeśli da sie coś zrobic to wytłumacz mi prosze jak to potem mam sama zmienic
http://images4.fotosik.pl/86/136737a7c9e53e8c.jpg
http://images2.fotosik.pl/123/5e10949ea028b1b0med.jpg
Kasiu obawiam się że w fotosiku nie ma edycji zdjec - mozna podac link do oryginalnego rozmiaru, czyli taki jaki wrzucilas, albo wlasnie do miniaturki. Ja przed wrzuceniem do netu ustawiam sobie wielkosc fotek w Photoshopie i mam problem zgłowy.
A duzo masz tych zdjec? jak jakoś nie za duzo, to moge pozmniejszac.
Wiem ze albumy zdjec na onecie sobie skaluja fotki.
atego phptoshopa to można jakoś ściągnąc ??