-
Witajcie!
Jakoś nie mialam czasu wczoraj nic napisać i dzisiaj też prawie cały dzień poza domem. Jutro zapowiada się podobnie :)
Wczorajsze spotkanie było bardzo udane, choć na temat odchudzania było tylko niewiele - znajomi tez sa na diecie od kilku dni, mam wrazenie że to taki pomysl przed planowanym za rok slubem ;) Nagadaliśmy się za wsyztskie czasy i poswpominaliśmy stare dzieje, bo to dzieki nim poznałam mojego przyszłego eszcze wówczas męża :)
Przy okazji skojarzylismy, że obchodzimy z moim mężem 5-tą rocznicę naszego spotkania :D więc świętowanie przedłużyliśmy jeszcze w domku :)
Co najważniejsze, pomimo kolacji w restauracji udało mi się utrzymać poziom 1600 kcal :) Baa nawet znalazłam coś w menu, co było zgodne z moimi zaleceniami od lekarza - szaszłyki warzywne z grilla (sciągnełam tylko cebule ktorej nie moge), sos tzatziki (jest lekki bo prawidłowo zrobiny powinien być na gęstym jogurcie nie majonezie zadnym) i razowe tosty :)
Wracając do domku jeszcze zafundowaliśmy sobie prezent rocznicowy :) mikrofalę z funkcją grilla :) Już wcześniej mieliśmy upatrzony model (jeszcze jak byłam w szpitalu mąż mi obfotografowal i przedstawil zalety ;) ), ale niestety akurat była promocja i wszystkie wykupili :twisted: Wystarczyło poczekac 2 miesiace i kupilimy w tej samej cenie :)
Dzis dzień zakupowy - czyli uzupełnianie zapasów lodówkowych oraz próba zakupu nowych jeansów. niestety poprzednie kupilam przed pobytem w szpitalu i po wyjściu już mi z tyłka zjeżdżały :( no ale ostatecznie postanowilam z tymi jeansami do wrzesnia zaczekac, bo teraz i tak nie bede chodzic bo za ciepło, a pozniej moze kupie juz mniejsze ;)
Dzisiejsza dietka w limicie 1600, ale nieładnie bo niestety tylko w 2 posiłkach :( z małą przegryzką w sklepie (wafle ryzowe) bo juz mało nie zemdlałam z głodu (moj maz oczywiście wstąpił do Mc Donalda wczesneij i jakoś nie poczuł ze ja moge byc głodna o 17 skoro od sniadani nic nie jadlam :evil: ).
jutro obiadek u rodzinki i jesli pogoda dopisze to pewnie będzie grill :) Zawsze coś tam dla mnie się znajdzie :) nie boję się tez ze mnei namowia do jakis grzechów bo jak lekarz zabronil to nie moznia :)
No i wszystko byłoby cudownie i nawet marzyłaby mi się 7 w poniedziałek gdyby nie to że właśnie dostałam @ :evil: Tak coś czułam jak rano waga pokazała znowy na plusie 0,5 kg. No ale za kilka dni powinno być już ok. Tylko znowu w poniedziałek bedę w klubie XXL czarną owca :twisted:
Zyczę wszystkim udanej niedzieli
Buziaki
-
Emkruś, do poniedziałku jeszcze dwa dni (no u Was niecałe, ale chodzi mi o to, że dwa poranki), może więc jednak ta waga zdąży zasiódemczyć? A jak nie, to niedługo po poniedziałku na pewno :) .
Gratuluję rozsądnych jedzeniowych wyborów podczas spotkania i wyjścia do restauracji. Masz rację, że z każdego menu da się wybrać zdrowszą, mniej kaloryczną opcję.
Życzę Tobie i Twojemu mężowi wielu kolejnych pięciolatek razem (no i żeby rocznicowy sprzęcior spisywał się świetnie i gotował Wam mnóstwo pysznych, zdrowych potraw). Rocznicowy kwiatuszek dla Was :) :
http://i51.photobucket.com/albums/f3...ng/cf00scd.jpg
Uściski :)
-
Witaj Emkr :) :)
Czy dostałaś zdjęcia???
Dobrze ,że wstrzymałaś sie z kupnem jeansów :) bo napewno schudniesz i znów będą za duże :)
Fajnie jak coś wisi na nas...ale jak sie nie ma w co ubrać to też kłopot :wink: :)
U mnie w szafie jest też mnóstwo rzeczy za dużych :roll: ja jednak nie tesknie za nimi :wink: :wink: :)
Nawet tak myśle o kupnie białej za małej spodniczki :roll: :roll: co by mnieć wieksza motywacje :wink: :)
Spodnie narazie odpadaja bo uda za grubę a jednak w białych wyglądam dużo grubiej :twisted: :twisted:
Ostatnio zjadłam fasolkę i chodziłam dwa dni z bolącym brzuchem :roll:
Nie dla mnie takie jedzonko :roll: :(
Buziaczki :)
-
HIP HIP HURA!!!
Zdjęli mi dziś ostatni szew :)
Mam nosić opatrunek jeszcze tydzień i potem dac sobie spokoj :)
Zostanie jeszczze kontrola pooperacyjna 31 sierpnia i mam nadzieje potem już koniec. no może tylko dietka, ale to pikuś przy tym wszytskim.
Wczoraj troche nagrzeszyłam u rodzinki i mialam za swoje. Niestety namowili mnie na troche zwyklych lodów, potem jeszcze zjadlam kawałek sękacza a wieczorkiem wątroba się zaczęła buntowac :( wiem wiem przeciez to bylo na zakazanej liście i mam za swoje. no ale tera bedzie mi jeszcze łatwiej trzymac się zalecen bo już wiem ze takie folgowanie sobie nie służy mi.
Wazenie przelozylam na jutro. i tak bedzie nieciekawie bo czuje sie cala opuchnięta i obolala z powodu @. Ale moze za tydzien bedzie lepiej.
Stelluś - zdjecia od Ciebei nie doszły ale poprosiłam Trskell i już je mam :)
CO do małych rzeczy - znalazłam troszke jesiennych. Rok temu dałam do zwężenia krawcowej i mi tak skubana zweziła ze sie za ciasne zrobiły, no ale teraz mam motywacje ;)
Triss - no niestety siódemeczka jeszcze musi zaczekąc zanim do mnie zawita. Wczoraj ożłopałam się herbaty w duzej ilości i chyba dziś od tego napuchłam :?
Za to nie popisałam się wczoraj u rodzinki - uległam i sie to na mnie zemsciło dość blesnie :( Dzieki za zyczenia rocznicowe :)
Lunko, Kasiukasz - dziękuję za odwiedzinki
Luneczko mam nadzieje ze ze drówkiem już lepiej. Zazdroszczę wczorajszego spotkania :)
Pozdrawiam
-
Witaj Emkr :D :D :!:
Ze zdrówkiem u mnie juz w porządku!!!Ale co tutaj widzę???Ktoś mnie pilnuje,a sam nagrzeszył i jeszcze cierpiał przez to :evil: :!: :!: Uważaj na siebie,to o wiele na kosztowanie zakazanych rzeczy :evil: :!: :!:
Ty zazdrościsz mnie spotkania ,a ja...Tobie :roll: :wink: :!:
-
Bezszwowa Emkruniu - super, że już zdjęli z Ciebie to ciało obce. :D Mam nadzieję, że te lody i sękacz już zostały przez organizm zapomniane i już nic Cię nie boli? Trzymaj się i daj znać, cóż tam się dzisiaj pokazało na wadze.
Uściski :)
-
Cieszę się, że masz już to za sobą. Mam nadzieję, że na koniec sierpnia wybierzemy sie razem na basen :D
Dziś w Wawce pada - jakie to cudowne zjawisko :) Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak się cieszyłam z deszczu :lol:
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...d72/weight.png
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...3fe/weight.png
-
Hi emkaerko, ptaszki ćwierkały, że jesteś śliczna szczupła lasencja. :P Muszę chyba zacząć Cię gonić, jak za starych dobrych czasów. :P No troszkę z tym jedzonkiem przesadziłaś, ale trzeba było uczcić zdjęcie szwów. :wink:
-
Witam!
Dziś już jest u mnie ok tj nic nie boli, a jedynie jak się coś gwałtownie wygne lub rzuce na łóżku. Z lodów zostaną mi tylko owocowe sorbety oraz robione w domku mrożone danonki :) Słodkości też już mam z głowy - było mi tylko po nich za s łodko i brzuch bolal, jednym słowem zero korzyści.
Dziś waga nieciekawa spowodu @ jest +1 kg w stosunku do wyniku z suwaczka, ale już za tydzien mam nadzieje bedzie ok i przystąpię do walki o 7 :D
Dziekuję wszystkim za odwiedzinki i lece na spacerek z męzusiem który ma dziś dzień wolny (miał być tydzień ale to niestety jeszcze nie pwne czy czasem jutro do pracy go nie wewa, a wtedy z wyjazdu nici, no chyba ze znowu tylko na weekend).
Pozdrawiam
-
Hi Emkaerka, wiesz te pełne wagowe wskazania specjalnie chyba nas tak dłużej na suwaczku trzymają, abysmy bardziej doceniły to, że przechodzimy do kolejnej dziesiątki. Jeszcze troszkę cierpliwości i będziesz siódemkowa lasencja. :P
-
emkr już niedługo będzie bal z okazji twojej siódemki
-
Emkr pozdrowionka przesyłam :)
Ale u nas dziś leje... :roll:
-
Widzę, że też nie miałaś czasu zajrzeć na swój wątek? mam nadzieję, że u Ciebie wszystko o i dbasz o siebie. Jak znajdziesz chwilkę to daj znać co u ciebie :)
pozdrawiam :)
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...ba1/weight.png
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...274/weight.png
-
Witam!
Ostatnie kilka dni spędziłam u teściów, oj ciężko tam było dopchać się do netu, a wyjazd był właściwie nagle bo mąż dostal jednak kilka dni wolnego :)
Sorki więc że nie uprzedziłam wczesniej.
W piątek co prawda niezle nam padalo ale za to w sobote bylismy w stadninie koni w Janowie podlaskim i w snaktuarium w Pratulinie. Cyknelam troszkę fotek i koniom i bocianom, których w tamtych rejonach jest całe mnóstwo :) Składaliśmy też z mężem u nich zamówienie na przyszły rok ;) Ciekawe czy przyslą potwierdzenia ;)
Mam tez fotkę w mojej nowej sukience :) w której wyglądam już całkiem całkiem, ale fotki musze dopiero zgrac do kompa a zeby to zrobic musze naladowac akmulatory bo calkiem siadly od tego pstrykania.
Z dietką tak sobie, bo tesciowa nas podkarmiala jak mogla, byl i grill i niestety skusiła mnie ciastem biszkoptowym z jablkiem i drożdzowym :( Dostałam do domu duzy kawal i niestety nie mogłam się mu oprzec - polowa znikła na dzisiejsza kolację :oops:
Heh no nie wiem co to bedzie z ta jutrzejsza wagą, chyba 7 znowu nie zobacze :(
Wogóle to cały czas mam ochotę na cos slodkiego, wszystko przez moja dietke ktora niestety jest pelna weglowodanow :/
Ale tak poza tym to bawilam sie swietnie i co najwazniejsze wypoczelam, bo nareszcie nic mi nie dokuczalo pod względem bólu - ani rana pooperacyjna, ani @ bo zdazyla sie skonczyc :)
Jutro spróbuje jak mi się żyje juz bez opatrunku :D
-
Emkrusiu, w takim razie mocno trzymam kciuki za wszystko: za bociany, żeby przyjęły zamówienie, za wagę, żeby Cię jednak rano miło zaskoczyła, no i za ten pierwszy dzień bez opatrunku.
Uściski i czekam na zdjęcie w tej nowej sukience :)
-
Nie martw sie jak nie w tym to w przyszłym tygodniu ta 7 zobaczysz.
Na razie nie odwiedzaj teściów :lol: i ciasta nie ruszaj :lol:
buziaki
-
hej!
Słuchaj, nawet jeżeli jutro nie będzie 7 z przodu- uśmiechnij się do wagi! to nei wyścig-- jeżeli nie w tym tygodniu to w przyszłym!
Starasz się, regenerujesz siły po operacji, testujesz które pokarmy Ci służa lepiej a które gorzej. A 7 poczeka na Ciebie jeszcze te kilka dni. Czekała tyle to i tydzień wytrzyma. Nie dawaj się :!:
-
No to nawrzucalam fotki z pobytu u teściów :) uf mialam troche roboty z tym, a przede wszystkim z wybranie, bo wszystkiego to nie da rady ;)
Najpierw ze stadniny koni w Janowie Podlaskim
Idę do koników :)
http://images1.fotosik.pl/129/ef942db362c01915.jpg
Przywitanie
http://images3.fotosik.pl/120/097c7b32ca48699f.jpg
Smakolyk na poczatek :)
http://images4.fotosik.pl/83/68681e2097306c16.jpg
Listki tez dobre
http://images4.fotosik.pl/83/85089f939b480c07.jpg
... i zza drzewa żeby nikt nie widział ;)
http://images3.fotosik.pl/120/004915b0e32a2bd9.jpg
Już idziesz? Szkoda :(
http://images2.fotosik.pl/120/6f51e3474e27f201.jpg
A tym to byłam zaskoczona, bo że psy tak robią to widziałam, ale w wydaniu tak dużego zwierza jak koń to jeszcze nie widziałam :)
Tarzanie
http://images2.fotosik.pl/120/f291366fcf880f65.jpg
Trzepanie się po tarzaniu :)
http://images1.fotosik.pl/129/a8ba0643357a0c41.jpg
Oprócz tego jest jeszcze masa fotek tylko z konikami, ale wrzuciłam je na wątek Belli :) Chętnych zapraszam do oglądania --> http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?p=723847#723847
cdn.
-
Potem było składanie zamówienia u bocianów ;)
Wysoko to gniazdo, trzeba by się wdrapac :)
http://images2.fotosik.pl/120/083c372919ebd180.jpg
Teraz już nieco blizej ;)
http://images4.fotosik.pl/83/93e3749332198b5e.jpg
Reakcja na skladane przez nas zamowienie ;)
http://images4.fotosik.pl/83/2468a2302da7c8de.jpg
"No to lecim realizowac..." ;)
http://images3.fotosik.pl/120/d00b2a907c76f868.jpg
cdn.
-
I wreszcie obiecane fotki w sukience :)
Zimno było więc najpierw w kurteczce (pożyczonej od szwagierki, kiedyś nie byłoby szans żebym się w nią wbiła, rozm. 42)
http://images1.fotosik.pl/129/bee44c179ec1bbc4.jpg
I bez kurteczki...
http://images3.fotosik.pl/120/a48758099404f43f.jpg
Ze ślubnym :)
http://images1.fotosik.pl/129/f4386beb91097eac.jpg
Dla porównania fotka sprzed odchudzania znajduje się TUTAJ (grudzień 2004)
I to by było na tyle z wypadu do teściów :)
Pozdrawiam
-
śliczna dziewczyna z Ciebie :) i taka chudziutka ;) ja nie wiem, z czego Ty się jeszcze odchudzasz :P
mi się bardzo ta fotka w sukience podobała - więcej takich poproszę :mrgreen:
-
Bes wrzucilem przed chwilka i linka do mojej foty sprzed ponad 1,5 roku - tak dla porownania ;)
-
Emkrusiu, śliczne zdjęcia, pięknie Ci w tej sukience, więcej napisze po powrocie z tańców, bo już muszę lecieć.
Uściski :)
-
I ty wazysz 80kg?? ciekawe gdzie to sie pochowalo bo na zdjeciach tego nie widać, moze masz wage zepsuta ??;) Wyglądasz super a w porównaniu ze zdjeciami z 2004 masakratycznie rewelacyjnie, czy ten gosciu obok ciebie na tym starm zdjeciu to też Twój mąż??
Pozdrawiam serdecznie pełen podziwu
-
Zdjęcia super, oj naprawdę dużo juz osiągnęłaś
Gratulacje
i dalej do przodu
buźka
-
Emkrusiu, wreszcie mam czas, by więcej napisać. Pisałam Ci już kiedyś, że różnica pomiędzy tym zdjęciem, na którym mąż nie był nawet w stanie Cię objąć, a stanem sprzed kilku miesięcy (kiedy to pierwszy raz Ci na ten temat pisałam) była olbrzymia. Teraz widać ją jeszcze bardziej. :shock: W nowej sukience jest Ci bardzo ładnie, ale ta bluzeczka z pierwszych zdjęć też jest niczego sobie, bardzo ładnie podkreśla Twoją figurę. :)
Ładne te zdjęcia bocianów, tęsknię za tymi ptakami, a w Polsce akurat będę w grudniu, kiedy ich nie będzie. :(
Napisz, jak poszedł pierwszy dzień bez opatrunku.
Uściski :)
-
Matko Emkr jestes skonczenie piekna... 8) 8) 8)
Fantastycznie wygladasz, no rewelacja...
Brak slow...
-
Wrażenie ogromne !! Gratuluję i chylę czoła ;) Ja też tak chcę!! ;) ;) ;)
-
Witam!
Bardzo wszystkim dziekuje za mile slowa :) to bardzo budujace zwlaszcza ze terz mi ciezko idzie. Za duzo jem wegli w diecie i ciagle jestem przez to glodna. Z drugiej strony nie bardzo mam zamienniki, a len kucharki jestem i nie chce mi sie bardziej skomplikowanych posilkow przyrzadzac. Wkurza mnie samo obieranie pomidora czy jablka bo za dlugo trwa zanim moge je zjesc :twisted:
No ale z drugiej strony zdjecia przed i po (a raczej w trakcie bo do mety to jeszcze mi zostalo te 12 kg) sa dla innych motywujace wiec niech beda i ładuja akumulatorki innych dietkowiczow. te moje grube zdjecie to sobie chyba na lodowce powiesze ku przestrodze na przyszlosc :twisted:
Bes dzieki za mile słowa. Do chudziutkiej to mi jeszcze brakuje - ta sukienka dobrze maskuje ;) Zreszta dzieki i za dziewczyne bo czasem sie juz troche staro czuje, w koncu w tym roku stuknie mi 32 lata :shock: o rany :evil:
Kardloz, tak niestety waze te 80, a nawet 81 kg. Wiem ze nie widac, ale to i dobrze. Zawsze sie tlumacze grubymi koscmi, ale i sadelko tez jeszcze jest tu i owdzie i wlasnie usiluje sie go pozbyc, niestety z nedznym skutkiem ostatnio. A sadelko schowalo sie wlasnie pod sukienka i dlatego go nie widac :) Tak, ten "GOSCIU" obok mnie przy choince to tez moj slubny. Chyba się az tak nie zmienil? Choc twierdzi ze mu ktos zone podmienil i czasme ma obawy ze mu znikne ;)
Kasiukasz, dzieki za grtulacje. Wiem ze takie przyklady motywuja tez innych wiec tym chetniej je wkleilam :)
Tris, dzieki za mile slowa. Zakrecilam sie za mniejszymi rzeczami po ostatnim spotkaniu z forumkami. Przekonały mnie ze nie moge chodzic w workach rozmiaru 52 skoro wbijam sie juz w 42 :) (zarówno sukienka jak i kurteczka na zdjeciu). jednak szkoda mi kasy na nowe rzeczy i kupuje uzywane na allegro - ta sukienke upolowalam wlasnie na allegro za 32 zł, a to firmowka :) marzy mi sie taka kurteczka jeansowa, ale szwagierka powiedziala ze mi nie odda bo to jej ulubiona, za to juz sie umowilam na zakup takowej, jak nastepnym razem bedziemy u tesciow - tam powinny byc nizsze ceny nie to co w wawie :evil:
Triss, bocki sa cudne, takie majestetyczne ptaki, a na podlasiu jest ich cale mnostwo. CHyba nie ma wsi gdzie nie byloby przynajmniej kilku gniazd. I wcale sie nie boja. W Pratulinie w sanktuarium (na otwartej przestrzeni) przelecialy obok nas 3 sztuki, doslownie nad naszymi glowami bo chyba wyladowaly gdzies na pobliskim dachu.
Dev, dzieki wielkie :) Az sie zaczerwienilam :oops: Widzialam twoje fotki na wateczku i tez ogromna zmiana. Jak te zgubione kilogramy lat odejmuja :)
Dorcia, fotki wklejone wlasnie aby motywowac innych. Postaraj sie a tez ci sie uda. trzymam kciki :)
No a teraz o dietkowaniu, bo cos mi nienajlepiej ostatnio idzie. owszem pilnuje dietki lekarskiej, ale dobijam codziennie do 2 tys kcal. czasem nawet ciut wiecej. Kontroluje tylko wage by nie rosla, ale dzis niestety znowu bylo ciut wiecej, bo 81,4. Suwaczek zaczyna coraz bardziej klamac :twisted: Ale jeszcze go nie zmieniam w lewo, moze mi sie w koncu uda opanowac tego wewnetrznego głodomorka :roll:
Odnosnie opatrunku, jeszcze jest u mnie na brzuszku, ale raczej tylko profilaktycznie. jak ostatnio odkleilam gazik nie byl do konca czysty. Chyba poczekam az strupek odpadnie, bo jak sie ukruszy ciut za duzo to wlasnie cos tam jeszcze brudzi opatrunek, a tak to zawsze ranka zabezpieczona zeby sie brud czy pot nie dostal, a i na ubranku sladu nie bedzie jakby cos z ranki pocieklo - co moze sie zdazyc jak ubranie zahaczy strupek i za duzo sie oderwie.
Uff wyszedlo mi jadne wypracowanie wiec lece poczytac inne wateczki :)
pozdrawiam
-
cześć tak sobie przeglądam to forum i zobaczyłam Twoje zdjęcia przed i po - teraz wyglądasz suuuuper - aż zachciało mi się odchudzać od dzisiaj juz zaczynam. ! Takie sukcesy innych dodają skrzydeł i wiary że jednak się uda - oby :P
Zaraz zacznę czytać Twój wątek od początku i troszke ponasladuję Twoje metody na schudnięcie Pozdrawiam
-
Ja już Ci milion dwieście razy mówiłam jak wspaniale wyglądasz i jak pięknie schudłaś, ale powiem to znowu Wyglądasz Rewelacyjnie :!: :!: :!: Gdybym ja tak wyglądała - byłabym przeszczęśliwa.
Wiem, że bardzo wiele wysiłku kosztowało Cię osiągnięcie tego, ale wiesz...warto było. I obiecaj mi coś NIGDY, ale to absolutnie nigdy nie wrócisz do wagi wyjściowej :?: :!: Teraz wyglądasz świetnie, podobasz się mężusiowi, a i o dzidziusia łatwiej przy takiej wadze.
Podsyłam bocianki...może coś przyniosą na święta albo na wiosnę ;)
http://pohos.eu.org/newsletter/issue10/bocian.gif
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...ba1/weight.png
http://tickers.TickerFactory.com/ezt...274/weight.png
-
Emkro jestem po wrażeniem.
Naprawdę fajnie wyglądasz.
I to prawda że im mniej na wadze tym o boćki łatwiej więc może może :D
Bużka :D
-
Witam!
Dzis znowu kiszke dietkowa odwalilam, eh mam juz dosc. Nie wiem co jesc zeby nie byc ciagle glodna. Bo te moje byle co to tylko stracza na jakas godzinke lub dwie. Zachowuje sie jak jakis niemowlak. No nic mam nadzieje ze to nie bedzie mialo jakiegos kolosalnego wplywu na maja wage, ale musze cos z tym zrobic bo tak dalej byc nie moze.
lelemonko - witaj na moim wątku. Moze rzeczywiscie te moje poczatki byly warte nasladowania. moze sama sobie poczytam moj watek od poczatku by znalezc te moje motywy dietkowania i znow wziąśc sie za gubienie tych kolejnych kilosków.
Rewelko dzieki za bociana :) Oj przydałoby się zeby nas odwiedzily wkoncu ;) Jednak zgodnie z zalecenim chirurga do konca wrzesnia nic z tego bo musza sie porzadnie zrosnac pociete powloki brzucha.
Odnosnie komplemetów - bardzo Ci dziekuje :) A tobie tak swietnie idzie odchudzanie, ze na pewno niedlugo (mam na mysli co najmniej pol roku) ani sie obejrzysz jak nabirzesz pieknych ksztaltów :) Teraz masz taka wagę jak ja cos na poczatku lipca zeszlego roku, ale pamietaj ze ja właściwie od listopada utknelam, nadrobilam i dopiero w szpitalu zgubilam te nadrobione kiloski. Wiec do grudniowego zlotu masz duze szanse byc juz SZCZUPLA REWOLUCJA :D
Bebe dzieki za odwiedzinki i komplementy. Ja wiem ze teraz latwiej namowie bociana na wizyte u nas, byleby nie za szybko. To niewskazane w tak krotkim czasie od operacji i chirurg kazal odczekac. Zycze ci udanego urlopu i wracaj do nas wypoczeta i gotowa do dalszej walki z kiloskami :)
pozdrawiam
-
Emkruś, i różnicę od razu widać. Niby w porównaniu z forumowym spotkaniem kilka tygodni temu Twoja waga praktycznie nie zmieniła się, ale zmienił się styl ubierania i różnica jest naprawdę wielka. Na tej fotce z forumowego spotkania też wyglądałaś ślicznie, ale ta za duża koszulka była jakoś tak nie na miejscu, jak zresztą wiele osób Ci powiedziało. A teraz nareszcie mamy pełnię obrazu, tak jak być powinno. :D Super, po prostu super. :)
Masz rację, skoro ranka jeszcze troszkę plami, to nie ma się co spieszyć z chodzeniem bez opatrunku. Już niedługo. :)
Mocno Cię ściskam i trzymam kciuki za trzymanie diety w ryzach. Tak bardzo chciałabym w przyszły poniedziałek zobaczyć na Twoim suwaku siódemkę z przodu.
-
Hi Emkaerko, najpierw chcę Ci koniecznie pogratulować tak wspaniałek figurki. :P :P :P Rewolucja cmokała z zachwytu, że tak ładnie wyglądałaś na spotkaniu forumek, pytałam, bo byłam ciekawa, czy już przekroczyłaś tą magiczną liczbę, która sprawia, że człowiek wygląda jak prawdziwa lasencja. :P A teraz, kiedy mogę Cie popodziwiać, jeszcze bardziej mobilizuje się do solidnego dietkowego prowadzenia się. Naprawdę dokonałaś wiele z wytapianiem tłuszczyku, a to, że nadal jesteś nienasycona ... no cóż pozostaje mi trzymać mocno kciukasy i ... gonić Cię! Ja też chcę tak ślicznie wyglądać!!! :P :P :P A teraz czas na gorące podziękowania za wklejenie opowieści konnej na moim wątku, to było coś niesamowitego czytać taką historię - z wypiekami na twarzy. Pomyślałam, że każde zdjęcie będzie symbolizować zrzucony ósemekowy kilosek i dzięki temu będzie mi łatwiej. Bardzo Ci dziękuję za taką świetną mobilizację. :P :P :P
-
Muszę powiedzieć ,że też oglądałam Twoje zdjęcia z pełnym podziwem. Suwaczek mówi sam za siebie!A jeszcze do tego kłopoty ze zdrowiem.... mam nadzieję ,że już teraz czeka Cię wszystko co najlepsze!
Buziaki!
-
Witaj emkr :D
obejrzałam Twoje zdjątko...gratuluje Ci sukcesów...nic tak nie podnosi w walce z nadwagą jak zdjęcia kogoś kto chudnie, dziękuje Ci za nie :D
nadrobię Twój wąteczek...przynajmniej się postaram w dużej części...pozdrawiam :D
-
Emkrusiu, dzięki za przekazanie (wraz z Animką) wiadomości od Lunki.
Mocno Cię ściskam. :)
-
Normalnie przeszły mnie ciarki po całym ciele a usmiech mam od ucha do ucha.
Własnie obejzałam sobie twoje zdjecia.
SUPER:)
Aż sie rozmazyłam bo sama bym tak chciała ale przedemna to długa długa droga jeszcze:)
-
hej!
gratuluje figurki i zdjeć 8)
ja wiem że to jes strasznie denerwujace ...ale naprawde zdrowiej jest jeść mniejsze porcje a częściej...poza tym można w ten sposób sobie troszke skurczyć zołądek. Pij dużo: zwłaszcza ciepłego bo niweluje to uczucie głodu.
pozdrawiam