Emkrusiu, przesyłam dużo energii na kolejny dzień (wiem, jeszcze się u Was nie zaczął, ale już za chwilę) :)
Wersja do druku
Emkrusiu, przesyłam dużo energii na kolejny dzień (wiem, jeszcze się u Was nie zaczął, ale już za chwilę) :)
Witam!
Dzi całkiem niele dietkowo było :) Jestem z siebie bardzo dumna bo nareszcie nie dobilam do 2000 kcal a na liczniku jest zaledwie niecałe 1300 i mam nadzieje ze tak juz zostanie :) Pora wreszcie zmniejszyc objetosc zoladka. Co prawda nie zamierzam od dzis byc na 1300 kcal tylko miec limit 1500-1600 (który niestety ostatnio codziennie sporo przekraczalam), ale akurat dzis wyszło mniej. Byłoby wogóle super, gdyby ten ostatni posilek nie by tak pozno :(
Na plus zaliczam tez wdychanie przy gorzkiej herbatce zapchów czekolady - hehe kto wie jakby sie to skonczylo gdyby nie to ze absolutnie mam zakaz jej jedzenia :) taki zakaz i strach przed bólem jest duzo silniejszy niz cokolwiek innego, nie mowiac o mojej slabej woli :lol:
A więc spędziłam w kawiarence wedla dobre 2,5 godz majac dookola siebie widoki kuszace, co oczywicie zaowocowalo zakupem baryłek z nadzieniem %, ale bez obaw to oczywiscie dla meża, ktory takie wlasnie zlozyl zamówienie :) A ja kochana żonka ;) je zrealizowalam - o kurcze ale skromna dzi jestem nie ma co :)
I w sumie tym samym udało mi się zniwelować gafe jaka potem strzeliłam - nalałam wrzštku do jego ukochanego kubeczka (który dostał zreszta ode mnie) z napisem "KUBECZEK KOCHANEGO MĘŻULKA" no i niestety się rozpękł na pół a jego zawartoć wyladowała na podoce. Od razu usłyszałam ze stało się tak dlatego że już GO NIE KOCHAM :roll: na szczescie % baryłki osłodziły mu strate - ciekawe skad ja wiedziałam ze musze je dzis kupic :twisted:
Dostałam tez dzi pięknš misę gliniana wykonana własnoręcznie przez znajomš (zresztš tš z którš plotkowałam w oparach czekoladowych ;)) w ramach podziekowania i już stoi u mnie na honorowym miejscu bo bardzo mi się podoba :) Zostałam tylko uprzedzona zeby nie wlewac do niej płynów, bo w przypadku popekania szkliwa nabierze wody i się zniszczy. Ale jak najbardziej nadaje się na owoce i takie włanie przeznaczenie jej dałam :)
Triss, 7 w przyszłym tygodniu jest jak najbardziej realna, jesli utrzymam dzisiejsza tendencje dietkowa :) I jeszcze jedna dobra wiadomoć - dzi jestem cały dzień bez opatrunku i chyba już bedzie ok i nie bede musiała sie z nim męczyć :D
Wrzuciłam tez nowe informacje od Lunki na jej wateczku, majac nadzieje ze nie bedzie miala mi tego za złe, w koncu wszyscy martwimy się o niš.
Bellu cieszę się ze tak na ciebeei dzialaja koniki, dzi wrzuciłam kolejna dawkę mobilizacji, choć tym razem już nie mojego autorstwa. Co do mojej figurki - hmmm - jest jeszcze nad czym popracowac, a czego nie widac na zdjeciach bo schowane pod sukienka ;) ale mam sporo zastrzezen do moich zbyt okršgłych bioderek, a brzuszek, który był płaski w listopadzie po ćwiczeniach, teraz pozostawia wiele do życzenia po operacji :cry: już pal licho wstretna sinš bliznę i opuchnięcie, ale mięnie sflaczały brzuszysko wystaje chyba dalej niż to co najmniej chcialam odchudzić a schudło chyba najbardziej (czyt. biust :cry: ). Najgorzej ze jeszcze mnie boli trochę przy gwałtowniejszych ruchach, a wiec o cwiczeniach nie moze byc jeszcze mowy :evil:
Animko witaj na moim wšteczku :) Wiem że zdjecia takie motywujš innych, zwłaszcza tych dopiero rozpoczynajacych odchudzanie i dlatego wklejam je bez oporow bo przeciez to jeszcze nie koniec mojego odchudzania. A zdrówko już całkiem niezłe tylko jeszcze musze trzymac dietkę, która specjalnie bardzo nie rozni się od normalnej odchudzajacej ;) i niestety jeszcze nie bardzo mogę wprowadzic aktywnoć fizyczna - no może tylko spacery :)
Glimmy, witaj na moim wšteczku. mam nadzieje ze moje fotki odpowiednio cię zmotywowały bo taki mialam cel je wklejajac :) Zycze powodzenia w nadrabianiu watku, sama tez planuje kiedys to zrobić, ale chyba nie podolam bo już tyle stron sie zrobiło ;)
Karalajna, jeszcze 1,5 roku temu nigdy bym nie uwierzyłš ze dam radę schudnac 10 kilo, o 30 to juz nawet nie marzylam... a udało się i trzymam za ciebie kciuki - jak tylko bedziesz bardzo chciala i z forumowym wsparciem też ci się uda osišgnšć wymarzony cel :) Cieszę się ze tak wielu osobom pomagaja moje fotki :)
Katharinko, dzieki za odwiedzinki. Jesli chodzi o jedzonko to ja ostatnio właściwie to jadłam małe posiłki, ale za to bardzo czesto, jak niemowle co 1,5-2 godz :evil: Dzis tez nei bylo wzorowo bo pol dnia spedzilam poza domem i wynikł 1 wiekszy posilek pod wieczor :( Za to o picie wogóle sie nie boje bo odkad wrocilam ze szptala nie schodze poizej 2 litrow - herbatki + woda
Pozdrawiam
Widzę że dzisiejszy dzionek minął Ci pod znakiem przygód 8)
A zakaz lekarza jest chyba teraz Twim najlepszym strażnikiem wagi. Przynajmniej takie z tego pożytki... jak to mówia nie ma tego złego coby na dobre nie wyszło ...
pozdrawiam
Kobietko napisz jak się czujesz - i co u Ciebie słychać
Ty jestem: TAKIJA z 116 chcę mieć 64
36 lat – 164 cm wzrostu
Start 03.07.2006 – 116 kg – BMI 43,13 – otyłość
Planowana meta 03.09.2007 – 64 kg
Ostatnie ważenie: 01.08.2006 – 110 kg
POWOLI, POWOLI NAWET SŁOŃ DOJDZIE NA METĘ
Hi Emkaerko, zawsze znajdziemy coś w swojej figurce, na co będziemy narzekać, jednak jak dla mnie Twoja Figurka, to juz figurka przez duże F. Będę się o wiele lepiej czuła, jak zrzucę te kolejne dziesięć kilosków, bo już zaczyna mnie drażnić, że jestem pomiędzy. :wink: Trzymaj się dzielnie i o żadnych czekoladkach nawet nie będziemy marzyć. :wink:
Hej
Napisałaś u Bes że jak mam problem , moge pisac. Więc powiedz jak to zrobic by zdjęcia były normalnej wielkosci ?
Za nic tego nie łapię. Otwarłam sobie konto na www.fotosik.pl i dałam tam kilak zdjęc z płytek i to mi wyszło dobrze, a potem je skopiowałam na forum i wyszły takie wielkie albo minaturki.
Nie wiem co mam zrobic
Pozdrawiam ciepło
Kasiu podaj mi linka do swoich fotek to zobacze co z nimi nie tak i ew. je zmniejsze
Dzięki Ci bardzo
wstawiam dwa pierwsze, jeśli da sie coś zrobic to wytłumacz mi prosze jak to potem mam sama zmienic
http://images4.fotosik.pl/86/136737a7c9e53e8c.jpg
http://images2.fotosik.pl/123/5e10949ea028b1b0med.jpg
Kasiu obawiam się że w fotosiku nie ma edycji zdjec - mozna podac link do oryginalnego rozmiaru, czyli taki jaki wrzucilas, albo wlasnie do miniaturki. Ja przed wrzuceniem do netu ustawiam sobie wielkosc fotek w Photoshopie i mam problem zgłowy.
A duzo masz tych zdjec? jak jakoś nie za duzo, to moge pozmniejszac.
Wiem ze albumy zdjec na onecie sobie skaluja fotki.
atego phptoshopa to można jakoś ściągnąc ??
Photoshopa to gratisowo nie sciagniesz bo to program profesjonalny do grafiki. Ale mozesz sciagnac sobie np IrfanView jest duzo łatwiejszy w obsludze i prostszy.
Tu masz linka:
http://www.irfanview.com
Dziękuję bardzo !!!!!!!!!!!
Tak się ciesze : :lol: :lol:
Witam weekendowo!
Jakoś tak niemrawo rozpoczęty dzień al emuszę podkręcić tempo :)
Plany na weekendzik jeszcze nie do końca się wykrystalizowały, a beda na pewno bo to 5 rocznica jak jestem z moim (wóewczas jeszcze nie) mężusiem - tak tak przełom lipca i sierpnia to dla nas co tydzien daty do świętowania :) A jak wiadomo kazda okazja jest dobra - a więc 1, 2 i 3 randka po której wiedzieliśmy już że na pewno będziemy razem :)
Dietkowo, średnio. Nadal wychodzi limit dzienny pomiedzy 1500 a 2000 kcal, ale waga troszkę jakby zaczęła się przesuwac w dół wiec jest ok. jak tak dalej pojdzie to moze w poniedzialek suwaczek bedzie w koncu pokazywał moja prawdziwa wage ;) Na razie jest 80,9.
Lece teraz po zakupy a potem muszę męza powspierac (czyt. przypinowac :twisted: ) podczas sprzatani, to wieczór bedzie już tylko na świętowanie :)
buziaki dla wszystkich
emkr: fajnie ze panujesz nad kaloriami i je systematycznie zmniejszasz, pomysl co by było jakyś zaszalała i zdecydowala sie od razu na 1000kcal.
No i gratuluje tej 5 rocznicy bycia razem, my niestety ne pamiętamy kiedy to sie u nas zaczeło wiec pozostaje nam rocznica ślubu we wrześniu stuknie 11 :)
Pozdrawiam serdecznie i życze udanej i mam nadzieje szalonej imprezki :twisted:
więc życze udanego świętowania
z limicikiem kalorii :twisted: :twisted:
Witam. Oglądałam Twoje zdjęcia i musze przyznać że faktycznie efekt super :!: :!: :!: :!: .
Życzę wszystkiego najlepszego z okazji Waszego święta. Faktycznie każda okazja jest dobra do świętowania , ale najwazniejsze jest to żeby pamiętać o takich świętach .Ja z moim mężem jestem 5 lat po slubie ale znamy się 11 lat ale już od chyba 7 lat zawsze staramy się jakos fajnie uczcić takie święto.Dlatego jeszce raz życze wszystkiego dobrego i jeszcze wielu lat razem.
Pozdrawiam serdecznie i życze miłego weekendu .
HEj Ewuś :)
obejrzałam fotki i zrobiłam własnie przed chwilka o takie oczy :shock: Ewuś wyglądasz super!! :) w te sukienusi to juz w ogóle.. :) No Laska z Ciebie juz i to jaka :D
Trzymam kciuki by i te ost. kg poszły sobie w siną dal!! :D Super wyglądasz.. :D
Świętowanie rocznic i my obchodzimy :D choć poznania mamy w listopadzie - w tym roku 9 8) - czas szybko mija... :D Tak więc świetujcie, milutko spędzajcie czas !! :) takiej niedzielki Ci zyczę :) buziaczki Ewuś :) pozdrawiam Cie gorąco :D
Witaj emkr :P :P :P
Właśnie przeczytałam Twój wąteczek i oglądałam Twoje foteczki,śliczna dziewczyna z Ciebie :P
Jestem pod wrażeniem tego co dokonałaś mam nadzieję, że ja kiedyś też będę mogła sie pochwalić takimi osiągnięciami jak Twoje :P
Teraz już wiem dlaczego oddajesz te wszystkie ciuszki bo one po prostu na tobie wiszą jak na wieszaku :lol: :lol: :lol:
Jeszcze raz dziekuję ci za bluzeczki i te ciuszki które do mnie idą jestes wielka :P :P :P
Życzę udanej Niedzieli :P :P :P
wpadłam się "pożegnać" :)
i oczywiście wyżebrać, byś nie pozwoliła spaść mojemu wątkowi za daleko ;)
trzymaj się tam i do zobaczenia w środę :) :)
Gratuluję piątej rocznicy. :) To już na trzeciej randce zdecydowaliście się być razem? Super! U nas to właściwie trudno określić, od kiedy "jesteśmy razem", bo czy wliczać do tego romans internetowy, jeszcze zanim spotkaliśmy się "na żywo"? W każdym razie na początku grudnia minie piąta rocznica jakiegokolwiek kontaktu pomiędzy nami. :)
Dobrze, że pułap kalorii obniżasz stopniowo i że nie nastawiasz się teraz na jakieś superszybkie zrzucanie wagi. Naprawdę wyglądasz już tak slicznie, że pośpiech nie jest Ci tu potrzebny. Ale mam nadzieję, że faktycznie w poniedziałek będzie już waga suwaczkowa, a za tydzień - niższa. :)
Uściski :)
Witam!
Dzi stanęłam rano na wadze i stwierdziłam że jest ona dla mnie bardzo łaskawa :) Pomimo wczorajszego więtowania (było chyba znowu co koło 2000 kcal) starałam się nie jeć za póno - co u mnie oznacza po 21 - i jest efekt. Nareszcie waga zbliżyła się do tej z suwaczka i jest tylko ciutke większa: 80,2 a wiec w przyszłym tygodniu zawalcze o ta moja 7 :) Trzymajcie kciuki żeby się udało. Już wystarczajaco długo szarpie się z przekroczeniem tej magicznej granicy.
Dzi czeka nas trochę sprzatania, bo w weekend sobie odpucilimy - no może poza porzšdkami w szafie ;).
Niestey kompik mi troche nawala i chyba musimy przymierzyc się do zakupu nowego zanim ten zdechnie do konca :( Jakbym więc nagle znikła z forum to poproszę o odkurzanie mojego wateczku.
Dzi i jutro postaram się ładnie trzymac dietke, w rodę spotkanko, a od czwartku, kto wie, może uda sie wyskoczyć troszkę odpoczšć jeli mężu dostanie urlop :) Planujemy Kazimierz, ale jak wyjdzie to jeszcze nie wiadomo. Na razie rozkoszujemy się tymi dodatkowymi dniami wolnymi (dzi i jutro). Jaka szkoda ze w srode maz musi isc do pracy :(
Korci mnie tez porobienie brzuszkow, tak bym chciała zeby brzuszek zaczal sie chowac. Co prawda nie wystaje jakos bardzo, w nim tez schudłam przeciez. Ale raczej jest to wynik słabszych mięni które nie trzymaja go w ryzach i tak brzydko się wylewa :( Jednak niestety obudziałm się z bólem i to bynajmniej nie zwišzanym z tym że zjadłam wczoraj co nie tak, to zupełnie inny ból. Bolała mnie blizna i zupełnie nie wiem dlaczego :cry: Moze co krzywo spałam albo gwałtownie przekreciłam się przez sen. A miałam nadzieje ze teraz to już zapomne o operacji i bede mogła normalnie zaczac funkcjonowac.
Oczywicie wszystko opowiem chirurgowi na konsultacji za 2 tyg i niech on mi powie kiedy bede mogla zaczac cwiczyc. Tak chyba bedzie bezpieczniej.
Kardloz, systematyczne zmniejszanie kcal, pozwala uniknac szoku organizmu i zachowac w miare wysoki poziom przemiany materi. Przetestowałam już to dowiadczalnie na sobie. Zreszta w druga stronę też dobrze zwiekszac stopniowo by nie przytyc :)
Co do 5 rocznicy - dziekuje za zyczonka. Stażem jestesmy doc mlodym malżeństwem, bo wiekiem to juz nie bardzo. Czekalimy na siebie trochę, ale warto było :)
Kasiukasz, dzieki za zyczonka. Z limitem kcal tak srednio było, ale staram sie nie przekraczac 2000 kcal bo potem trudniej mi bedzie zachowac nizszy limit. Wiem jednak ze codzienne jedzanie takiej dawki kcal nie zapewni mi chudniecia, zwlaszcza ze jeszcze nie bardzo moge cwiczyc.
Boksita dzieki za komplement odnosnie wyglšdu. Zyczę żebys i ty mogła kiedys innych motywowac w ten sposob :) Dzieki za zyczonka. Swietowanie udane. Zreszta kompik pozwolil nam nalogowcom, bo prawie nam wysiadl hehe. A moze tylko chcial od nas odpoczac ;)
Anikas dziekuje za komplemanty :) do laski to mi niestety daleko. Ja wiem ze schudłam i to bardzo ale niestety nierownomiernie. Co dziwne w biodrach mi bardzo uciekło, ale został wałeczek nad biodrami i niestety uda tez nie takie. O brzuszku to na razie nie mowie, bo wiem ze ładnie sie schowa jak tylko bede mogla zaczac cwiczyc. Juz sie doczekac nie moge ale niestety dzis boli mnie blizna i chyba zaczeka do konsultacji lekarskiej pod koniec sierpnia.
Pamietanie o swietach jest chyba tym trudniejsze im dluzej jest sie razem, poza tym na pewno dochodza nowe daty do swietowania :) Ale my staramy sie zachowac te daty w pamieci bo sa takie radosne :) i jest co wspominac
Anamat witaj na moim wateczku :) Dzieki za komplement. też zyczę ci takich efektow dietkowych i wierze w to ze ci sie uda :) Rzeczywiscie ciuszkow mam az nadmiar - oczywicie tych za wielkich. Tych dobrych to tylko troche mam i wlasnie zastanawiam sie czy na jesieni bede miala co do pracy zalozyc :?
Ciesze się że tobie mogš się jeszcze przydac bo zawsze szkoda mi wyrzucic i dlatego tak trzymam choc rozmiar z 52/54 zmieniłam juz na 42/44 a tymczasem duze ciuch dalej siedza mi w szafie :lol:
Bes, dzieki za odwiedzinki. Zobaczymy sie w srode, ale co z podsumowaniem w klubie XXL bedzie to zalezy od mojego kaprysnego ostatnio kompika :?
Tris dzieki za zyczonka :) Ja wiem ze ta trzecia randka to tak troche podejrzanie wyglada. Ale ja z moim M. poznalismy się podobnie jak ty przez internet i zanim spotkalismy sie w realu to pisalismy do siebie maile przez 4 miesiace :) Tak więc na naszym pierwszym spotkaniu (chyba nie mozna go nazwac jeszcze randka, choc w liczeniu tak ja traktuje) czulismy oboje ze znamy sie juz pare lat :) Druga (już rankda) uwiadomiła nam że chyba dobrze nam ze sobš i na trzeciej postanowilimy wypowiedziec to na głos :) Czego zadne z nas teraz nie załuje bo małżeństem jestesmy już już od ponad 3 lat. Można miało powiedzieć że trafilimy na swoje połóweczki porozrzucane po wiecie :D
Do mojego limitu kcal, tzn takiego ktory nie powoduje tycia, tez raczej dochodzilam metoda prob i bledów. Tj. zima tyłam przy 2000 kal i niestety wtedy przybylo mi 6 kg :( ale dłuższy okres czasu na tym limicie przyspieszyl mi metabolizm i dlatego w szpitalu schudłam tak gwałtownie (6 kg w 3 tyg). Potem balam sie ze przytyje, ale na szczescie udalo mi się, ba nawet schudłam od tamtej pory :) co widac na górnym suwaczku. Jak juz wyzej podalam moja waga w stosunku do suwaczkowej rozni sie tylko o +0,1 kg wiec mozna uznac ze jest ok :) rzeczywiscie szybko teraz nie schudne i wcale nie chce, bo potem trudniej ustabilizowac ja zeby nie skoczyla do gory gwaltownie przy zwiekszonym limicie kcal. Poza tym przy wolnym chudnieciu tluszczyk bardziej rownomiernie usuwa sie z ciala :) Zreszta zauwazylam ze i przy trzymaniu wagi na stalym poziomie tak jakby zaczynal sie przesuwac w niektore miejsca a uciekac z innych :) Oczywicie pozostanie jeszcze wyrzezbienie sylwetki cwiczeniami, ale na to musze jeszcze poczekac.
I znowu sie rospisalam :)
Buziaki dla wszystkich
Hi Emkaerko, gratuluję zatem spadku wagi i trzymam kciukulce, abyś jeszcze w tym tygodniu zobaczyła tą upragnioną ósemeczkę. :P U mnie waga stoi, ale nie spodziewałam się, że będzie inaczej, bo przecież oprócz stukania w klawiaturę żadnych prawie ćwiczeń nie wykonywałam. Najgorzej, że w tym tygodniu też tak będzie. :? A z tym rzeźbieniem ciała, to spokojnie dasz sobie radę, taki skorpionowy duszek się w Tobie obudzi i bedzie wszystko ok. :P
Walcz walcz o te siódemke
jest coraz bliżej
na pewno ci sie uda
buziaki
WITAM!
Mialam czekac ale jednak nie wytrzymam :) Stanelam dzis z ciekawosci na wadze i co widze?
SLICZNĄ ZGRABNA 7 :)
korzystam więc z uprzejmosci nawalajacego kompika i się CHWALĘ!!!
Buziaki :)
Gratuluje :!: :!: :!:
Oj to cudownie, i już zabieram sie do biegu by Cie dogoni .
MIODZIO :!:
SUPER :!:
EXTRA :!:
CUDOWNIE :!:
GRATULACJE :!: :D :D :D :D
Emkrusiu, tak jak napisałaś u mnie na wątku (gdzie pisałyśmy zresztą w tym samym czasie), spojrzałam na Twój suwaczek. I oczy zrobiłam o takie: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
Gratuluję!!! Faktycznie ta siódemka zgrabniutka, i już od razu taka prawie na kilogram ugruntowana. :D Pieknie!!!
Uściski :)
Hi Emkr, ogromnie się cieszę, że już jesteś w krainie niemal zupełnej lekkości. :P :P :P Ogromne brawa Ci się należą, możesz być naprawdę z siebie bardzo, bardzo dumna. A my jak jesteśmy z Ciebie! :P To z pewnością niesamowicie przyjemne uczucie zobaczyć takie śliczne wskazanie wagi, długo na nie czekałaś, dlatego z pewnością będziesz dbała o tą siódemeczkę jak należy. :P :P :P Ewuś, kolejny etap dietkowania za Tobą i jest to szalenie przyjemne, prawda? :P :P :P
Witam!
No i dzis mi sie znowu waga wahnela - ale co tam. Wazne ze 7 juz byla i że czai się w zanadrzu. niestety dietka moja dziwna jakas i zaliczam wahniecia wagi nawet do 2 kg z dnia na dzien i skad ja mam wiedziec co jest prawdziwe?
A moze ta waga tak na te gratulacje zareagowala :twisted:
Najwazniejsze ze ta 7 juz sie pojawila bo wczesenij to nawet sie nie zdarzalao by byla na wyswietlaczu. A moze jutro znow sie pokaze? ;) Za to za tydzien mam nadzieje juz na stale ja zagoscic :) Tak wiec czy ktos reflektuje na moja swieża 8? ;)
Dzis spotkanko bylo w malym gronie i strasznie brakowało mi kilku osób, ale moze nastepnym razem frekwencja lepieu dopisze. Były: Bike, Katharinka, Bes_xyfki i oczywiście ja :)
Juz o 10:30 odebralam Bes z dworca i po zostawieniu rzeczy w domu oraz krótkim ogarnięciu się wybyłyśmy na spacerek do Łazienek. Bes upowaznila mnie do wstawienia fotek (ale nie wszystkich bo chce tez jej zostawic troche tej przyjemnosci :) ) i zrobie to jak tylko je pozmniejszam troche. Głównie to Bes pozowała do zdjęc, ale za to bedzi emiala pamiatke z wawy :) Ale bardzo zywotna i wesolutka z niej osóbka :)
Pozniej wszamalysmy dietkowy obiadek i przyszła reszta dziewczyn.
Spotkanie nie trwalo bardzo długo, ale co sie nagadałyśmy i pośmiałyśmy to nasze. Mam jednak pewien niedosyt... co pewnie trzeba bedzie nadrobic ponownym spotkaniem w niedlugim czasie ;)
Dzieki wszystkim za to ze moglam zobaczyc wasze buzki i podladowac akumulatorki energii :)
Pozdrawiam wszystkich odwiedzajacych :)
Witam ponownie,
sorki ze opis taki skrotowy, ale spieszylam sie by pozmniejszac fotki do wklejenia i juz sa gotowe:
Spacer po Łazienkach
Najpierw obowiązkowe punkty programu zwiedzania ze zwiedzaniem Łazienek:
Teatr na wodzie...
http://images3.fotosik.pl/129/9eb4a0de0ba8b74a.jpg
...i Pałac na wodzie – widoczek prawie jak z fototapety :)
http://images4.fotosik.pl/92/74ed700c6e5ada7e.jpg
Bes na tle oranżerii
http://images1.fotosik.pl/138/7c96f55d5e13632e.jpg
Paw (taki ptaszek, nie rezultat dobrej imprezy ;))
http://images3.fotosik.pl/129/d3adf615342a94fe.jpg
Jarzębina – czyżby już jesien się zaczynała?
http://images1.fotosik.pl/138/a31d5eec986e9812.jpg
Ja też tam byłam... ale bawiłam się głównie w fotografa, a moją modelką była Bes (poza małym wyjątkiem kiedy to zainteresowałam się wiewiórką ;))
http://images2.fotosik.pl/129/89960225ee7c4095.jpg
Obie modelki razem ;)
http://images2.fotosik.pl/129/67a8e04c12269471.jpg
Kaczuchy to już nie ta figura ;)
http://images4.fotosik.pl/92/7815fceef74ecb5e.jpg
Zamyślona Bes na romantycznym mostku... tylko dlaczego sama? ;)
http://images3.fotosik.pl/129/a97bac2e903ba33d.jpg
Bes – pogromca lwów ;)
http://images2.fotosik.pl/129/799c9752961c403a.jpg
Bes z pomnikiem Chopina w tle
http://images3.fotosik.pl/129/de8cd0623067a257.jpg
A potem było spotkanko w nieco większym gronie:
od prawej: Bes, Bike i ja (Katharinka też była, ale prosiła by nie umieszczac jej zdjecia w necie, więc muszę uszanować jej prośbe)
http://images1.fotosik.pl/138/f84f604e32e5b22e.jpg
Jedzonko było kolorowe i dietetyczne :)
http://images3.fotosik.pl/129/0bda27cd1ec7e9c2.jpg
Pastwię się nad pomidorkiem – tj. obdzieram go ze skóry ;)
http://images4.fotosik.pl/92/a1fd700616a55146.jpg
A tu dowód, że w moim domu ja nie poczuwam się do roli głównego kuchmistrza (pomimo że w dzien powszedni to głównie ja szykuje posiłki) – fartuszek mam tylko 1 i to mojego męża choć czasem go od niego porzyczam :)
http://images1.fotosik.pl/138/003f5a651979a5cf.jpg
I to by było na tyle
Ide spac bo już ledwo na oczy widze
Buziaki
Emkruś, super zdjęcia i komentarze do nich. Przy pawiu już parskałam ze śmiechu, a jak zobaczyłam fartuszek, to zaczęłam wyć. Skąd taki fartuszek wytrzasnęłaś? :lol:
Zdjęcie REWELACJA
ten fartuszek mogłby niejedną przyprawić o zawrót głowy
No i teraz to chyba & już jest bez wahnięć
buziaki
hiehie - jaki wstyd :P miało nie być tych fotek z wielkim brzuchem :P ale najwyraźniej same takie mam :P
tak się cieszę z tego spotkania :) denerwowałam się - to fakt, ale nie żałuję :)
i dowiedziałam się czegoś nowego o sobie - mianowicie, że jestem żywotna i wesolutka ;) nasuwa mi się tylko jeden wniosek --> jak jest odpowiednie towarzystwo, to trudno, żeby człowiek nie promieniał :)
a jeszcze wracając do tej siódemki --> była - i temu nie można zaprzeczyć :twisted: tak więc niech nie robi numerów i się nie chowa :P
jejq kiedy ja wreszcie będę mogła powiedzieć, że stopiłam bałwanka definitywnie... :roll: :roll: :roll:
pozdrowionka z Mokotowa :)
Witam!
Ciesze się że fotki się podobały :)
A tych których zabrakło niech zaluja i przyjezdzaja na kolejne spotkanko ;)
Bes, BABO A GDZIE TY WIDZISZ WIELKIE BRZUCHO :?: no chyba ze u mnie :twisted:
Nie zgub si e w tej wawie, a jak cos to drydnij to cie jakos sprobuje wyprowadzic przez tel ;)
Kasiukasz, hehe widze ze ci sie podoba ten kaloryferek z fartuszka ;) A jak on dziala jak moj mezczyzna go załozy ;) miodzio :D
Tris, te fartuszki mozna u nas kupic w sklepach z prezentami dla facetów - jak wiadom z tym zwykle ciezko ;) aje ja akurat dorwalam ten konkretny na allegro.
Oczywiście sa tez wersje kobiece np. Wenus albo Panna Młoda (oczywiście w samej seksownej bialej bieliźnie ;)
No i coś dla mnie, czyli strój Ewy ;)
Tu jeszcze inne wzory
Pozdrawiam
Hi Emkaerko, po zdjęciach widać, że było bardzo sympatyczne spotkanie, szkoda, że nie mogłam z Wami być. :wink: A fartuszek bardzo sympatyczny. :wink: A brzuchów to ja żadnych nie widzę. :wink: Ewuś, dziś pieniążki podeślę, bo wczoraj resztkami sił na rolki poszłam, a potem padłam jak mucha, ale taka szczęśliwa mucha. Ciuszki dotarły i już poprzymierzane, bardzo mi odpowiadają, są nieco za duże, jednak spokojnie mogę jeszcze w nich pochodzić. :wink: A siódemka z pewnością szybciorem do Ciebie wróci, ona tylko tak się droczy, abyś ją doceniła. :wink:
Oj to jamoże sobie taki strój ewy kupię, bo jeszcze troszkę potrwa zanim zacznę paradowac bez
od razu widać, że to maniaczka allegrowa :P ja się muszę zakręcić za tą kiełkownicą po powrocie --> poczekam tylko na relację, jak się Twoja sprawuje :)
a brzuch jak to gdzie widzę?? na fotkach oczywiście :P
Witam piątkowo :)
Jakos tak mi ucieka ten sierpien i chyba pora zerknac w strone zabranej na urlop pracy :shock: bo si ejeszcze okaze ze od czerwca do wrzesnia sie nei wyrobilam i dopiero bedzie wstyd ;) Ale tak mnie jakos od niej odrzuca ze sie zabrac nie moge. To zabieranie jest jakos tak najgorsze, bo jak juz zaczne to potem jakos idzie. Tak wiec jak bede za czesto na forum to mnie goncie do roboty ;)
Wczoraj mialam napad wilczego glodu. Nie wiem ile kcal zjadlam ale chyba sporo powyzej 2000 kcal i waga dzis odpowiednio zareagowala. Chyba powinnam na nowo rozpisywac BTW bo jakos rzucam sie na mieso co jakis czas jakbym bialka za malo jadla :roll:
Ale dzis juz sprobuje przypilnowac tak aby w poniedzialek ta 7 do mnie juz na stale wrocila - tak to jeszcze gotowa sie obrazic i co bedzie? :twisted:
Belluś - spoko na przelew poczekam ile bedzie trza. Na razie dojrzewam do kolejnego przegladniecia tych za duzych rzeczy. Zawsze cos odkladam bo mi szkoda, bo cos bylo moje ulubione i takich "przydasiów" mam cala wielka szuflade jeszcze :shock:
A wiem ze sie nei przyda bo wygladam w tych za duzych workach koszmarnie - wlasei ostatnio popatrzylam sobie na fotki z zeszlego spotkania u Rewelki i sie zalamalam - wygladam w tych workach jak jakas łachmaniara :cry: Nie to zebym sie nie cieszyla ze schudlam, ale.... "JA NIE MAM CO NA SIEBIE WŁOŻYC" ;)
Cieszę się ze tobie przydadza sie ciuszki :)
Kasiukasz - moj mąż najbardziej mnie lubi "w stroju Ewy" i mowi ze nie powinnam inaczek chodzic, jako ze na imie mam Ewa. Zreszta tak mi odpowiada zawsze na moje narzekania na za wielkie ciuszki i chec kupienia nareszcie czegos co bedzie na mnie dobre. ;)
Bes - ale wygadalas. Toz to ja zapomnialam sie pochwalic ze zakupilam ta kielkownice ;) No i teraz musze zasiac :) Oj ciekawe jak mi pojdzie ta chodowla bo znajac stan moich biednych kwiatkow w domu to wyjda mi suszone kielki o ile oczywiscie wykielkuja.
A z ta maniaczka allegrowa to masz racje. Na razie buszuje w poszukiwaniu mniejszych ciuszkow bo na nowe to mi kasy szkoda. W koncu zamierzam jeszcze schudnac te 10 kg :roll: a tak "na chwile" to nie chce nowych kupowac.
Jesli chodzi o fotki - to wydawalo mi sie ze wybralam takie na których nie widac tego brzucha, ale moze cos przeoczylam, poza tym nie przesadzaj dobrze ;)
Pozdrawiam
A ja jeszcze raz chciałam podziękować Ci Ewuniu!
:D
Bardzo fajne zdjęcia a już to ostatnie normalnie mnie powaliło :wink:
Co za świetna wiadomość !! gratuluje tej siódemki podejrzewam jak wiele ci to frajdy zrobiło gdy ją zobaczyłas - ja chciałbym poczuć cos podobnego gdy na mojej wadze zobacze 8 z przodu - pozdrawiam i życze bzpiecznej odległosc na wadzei od brzydkich 80 kg :)