Bardzo mi milo, że piszecie. Pewnie, że możemy się wspierać na wzajem, będzie mi lżej. A z tymi 7 kg to mi się nie pomyliło, zgubiłam je ale wiem, że to na razie sama woda. Jadłam po 5 małych posiłków, bez słodyczy, cukru, chleba, ziemniaków, mąki... No i trochę ćwiczyłam, ale tylko trochę. Za was też trzymam kciuki. Mam nadzieję, że nam się uda dojść do celu. Wiem, że nie byłby to zdrowy objaw, ale tylko wtedy, gdybym dążyła do tego po trupach, a przecież jadłam mięso, białko, na co miałam ochotę. No i tak zawsze jest na początku. Katharinkaa zobacz ile ja ważę, mi jest łatwo zrzucić te pierwsze kg, później będzie ciężej. Jak się odchudzałam pierwszy taz to w przeciągu 3 dni schudłam 5 kg i to też była tylko woda, potem szło znaczie gorzej. Teraz polubiłam odchudzanie i się zawzięłam mocno, że dokonam tego co chciałam. Gdzieś czytałam, że pani po 30 schudła i to znacznie, żałowała że nie zrobiła tego wcześniej, ja nie chcę się dowiedzieć po kilkunastu latach że jednak mogę. Mam 18 lat i chcę być piękna. Piszcie, jeśli chcecie coś wiedzieć, no i jak możecie to powiedzcie jak wam się udaje gubić te wstrętne kilogramy.