Wróciłam i teraz będe nadrabiać kolosalne zaleglości - fotki u mnie na wątku :D :!: :!: :!:
Wersja do druku
Wróciłam i teraz będe nadrabiać kolosalne zaleglości - fotki u mnie na wątku :D :!: :!: :!:
Szczupla Rewolucja to brzmi pieknie, wyglada pieknie i jest do osiagniecia - zwlaszcza z postawa, ktora soba reprezentujesz. :D
Pytasz co sie u mnie zmienilo :?:
Wiele. Teraz ja rozdaje karty i ja decyduje: w co sie ubiore, jak bede spedzac czas wolny, teraz jestem wolna od wstydu: ze spotkam kogos dawno nie widzianego, ze nie jestem w stanie gdzies dojsc, albo cos zrobic, ze sie zapoce, zadysze. Zwiekszyla sie moja samoocena i wiara w siebie - czuje sie mlodo, sprawnie, mam mnostwo energii - jednym slowem zyje pelna piersia i bardzo mi sie to podoba. :D
Niestety w nastepnym tygodniu znowu bede musiala czemus ulec - czeka mnie operacja pecherzyka zolciowego. :cry:
pozdrawiam :D
Twoje BMI jest powyżej 25?? przyłącz się do Wirtualnego Clubu XXL!!!
jeżeli uważasz, że odchudzanie w grupie ma sens - zapisz się już dziś :)
Wirtualny Club XXL - wielka reaktywacja :)
Witaj Sylwuś!
Mam nadzieję że cię nie zamęczą w tej robocie. W taki upał niezbyt przyjemnie siedzieć w pracy tak długo - no chyba ze macie klime to wtedy wychodzić sie nie chce ;)
U mnie waga znowu poszła ciutke w dół - choć jak policzyłam kcal w weekend to byłam mocno zaskoczona. W sumie było ich sporo ok. 1700-1900 a mimo wszystko dziś waga pokazała 0,8 kg mniej niż tydzień temu. Zastanawiam sie wobec tego czy zminiejszać limit do 1200-1300 bo mam wrazenie że to tylko spowolni przemianę materii i chyba w związku z tym zostanę na pułąpie 1500-1600 (te 200-300 kcal to wynik picia soków, z których mimo wszystko na razie nie zrezygnuję, bo i tak mało witamin dostarczyć mogę organizmowi).
Wczoraj coś jednak zaczarowałaś z tym deszczykiem - ponoć w okolicach wawki grzmiało i nawet gdzieś ulewa była :lol: CZAROWNICA z ciebie jak sie patrzy (ale taka dobra rzecz jasna! 8) ). W centru jednak tylko pare kropel spadło, to już ksiądz kropidłem mocniej potrafii ;)
Pozdrawiam
Witaj Rewelko!
Jezeli bylas kiedys szczupla to mysle ze jak najbardziej realne jest odzyskanie dawnej sylwetki. Dietkujesz pieknie, tylko kawalek pizzy i to w limicie, duzo plynow, cwiczenia - to musi sie udac!
Ja nigdy nie bylam szczupla wiec nawet nie moge sobie tego wyobrazic :D
ja też jeszcze jestem w pracy, buuuuuuuuuuuuuu
i tak pewnie będzie do końca tygodnia, tym bardziej, ze 17 chce się jeszcze urwać na tydzień, tym razem na Suwalszczyznę :lol: :lol:
u mnie tak sobie, po urlopie niestety 1 kg do przodu :oops: :oops: i zupełnie nie wiem jak to się stało
Buziaczki Sylwuś
Hej Sylwuś!
Z Twojego postu bije pozytywna energia. Widać że się starasz i udaje Ci się! Sam fakt że zwalczasz pokusy i że ta pizza byla świadomym wyborem zasługuje na gratki! W Wawie strasznie upalnie ostatnio- mam nadzieję że jakoś się trzymasz i dajesz radę!
Serdecznie Cię pozdrawiam!
I dziękuję że o mnie pamiętasz mimo że ja taka niedobra, nie wchodziłam na forum i nie byłam obecna na spotkaniach :( ! :*
Rewolucjo
Fajnie że dzielnie dietkujesz.
Ja to pizzy nie mogę zjesć nawet w najmniejszej ilości, jakoś od razu mi sie chce więcej i więcej.....
Wierzę , ze nam się uda i jak czytam , że Tobie się udaje trzymać tak dzielnie to mnie to tez bardzo mobilizuje
Buźka
Hejka Rewolucjo
Myślę, że chętnie dołączyłabym do klubu szczupłych dziewczyn :wink: :lol:
W ostatni weekend nie myślałam jednak o tym zbyt usilnie i raczej moje działania ukierunkowane były na klub XXL :oops:
Dzisiaj wreszcie znowu sie pozbierałam.
Zazdroszczę Ci chęci do ćwiczeń :lol:
Muszę tez w końcu się ruszyć a nie tylko mówić, że zaraz sie ruszę.
Poćwiczę z Cindy :lol:
Miłego dnia w pracy
Buziaki H