-
male smutki oj zle zaczynasz...a taki zly poczatek dobrze nie wrozy.. mama ma racje ze jest zla...!!! nie warjuj bo najgorzej to zaczac na wariata...
usiadz spokojnie pomysl...i rozpisz sobie na jutro jedzonko na 1200 kalorii... uzupelniej to wodai wytrzymaj tak jakis czas... poczujesz sie zlej... i bedzie ci latwiej... na hop-siup nic sie nie da zrobic...ale z glowa... da sie wszystko!! popatrz na suwaki dziewczyn!! tych starych wyjadaczek ( sic!!) i tych "swizszych" na forum...
wszystkie chcialysmy szybko i efektownie...... kazda z nas....ale teraz osobiscie wole efektownie i wojniej...ale za to trwalej tak zeby nigdy juz nie musiec przechodzic przez pocatek nowej diety
polecam ci watek margolki123( mysle ze moge?? margolko??) byc moze dosc suchy i bez ochow i achow...ale za to konkrety!! same konkrety!! i mnoostwo dobrych wskazowek
wiekszosc z nas.. "przeczytala margolke" niektore po kilka razy... bo latwo o czyms istotnym zapomniec w codziennej walce...
wierze ze ci sie uda... masz ogromne szanse....ale NIE NA WARIATA
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki