A marudź sobie, marudź Jeśli tylko Ci to w czymś pomoże, to czemu nie
Ja nawet jak kiedyś ważyłam 55 kg to marudziłam, że jestem strasznie gruba. Hyhy... Teraz się zastanawiam, jak ja właziłam w te wąziutkie dżiny Ale kiedy w zeszłym roku ważyłam tak między 68-67 to czułam się o niebo lepiej i nie miałam tego drastycznego wrażenia, że ciągnę za sobą sofę (czyt. biodra) A teraz marzy mi się, żeby znowu włazić w 40 bez problemu, czego i Tobię życzę A potem to już rozmiary z 3 z przodu na nas czekają, w sklepach i szafach