-
zmuszać sie do jedzenia żeby dpbić do limitu ech jak chciałbym mieć takie problemy ;) ... pięknie wygląda te Twoje dietkowanie dlatego nic tylko gratulować, a gorszym samopoczuciem sie nie martw z każdym dniem będzie lepiej (chyba ) ;) szkoda tylko że zimy jak nie było tak nie ma, słyszałem nawet dowcip że Jesien w tym roku idzie w zaparte jak Arcybiskub Wielgus ;)
-
Justynko , odgapię od Ciebie jeszcze jedno . Twoje środy tak mi gdzieś w głowie utkwiły , że zawsze chyba będą mi się kojarzyć z Twoim ważeniem .Będzie to więc też dzień mojego ważenia. :wink:
Pozdrawiam.
-
Buttek...tylko na chwile Cie z oka spuscic i patrz!!!! :shock: :shock: :lol: :lol: :lol: :lol:
Wielkie gratulacje. I tyle dietetycznego optymizmu w Tobie :D :D :D :D :D :D
Pomijajac to wieczoren oklapniecie.... :wink: :wink: Moze to juz wiosenne przesilenie nadchodzi :wink: Pogoda jak wiosna, to wszystko jest mozliwe :wink:
Pytalam kumpla o Portugalie, ale on po calym roku cholernie ciezkiej pracy, pojechal tam tylko po to, by sie wylozyc na plazy i nie ruszyc palcem u nogi :wink: :wink: :wink: :wink: Nic wiec sie z niego nie dalo wydusic, oprocz tego, ze w Porto wszystko co warto zobaczyc lezy w samym centrum miasta :wink: :wink: :wink: ale to , to chyba bedzie w kazdym przewodniku :lol: :lol: :lol: :lol:
Buziaki! :) :) :) :)
-
podobalo mi się to o jesieni :lol: dobre
też zazdroszczę Ci uregulowanego już zapotrzebowania na jedzonko .
Mój żołądek niestety cały czas jakiś taki głodny i niezadowolony z życia :wink: :lol:
Milego bezwietrznego weekendu jeśli to możliwe :lol:
u nas też wieje :evil:
:lol: a jesli chodzi o handelek wymienny :wink: miałam wtedy 30 parę kilo mniej i chyba na kości polecieli haaahaaaaaaaaaaaaa choć niektórzy mówią, że facet nie pies na kosci nie poleci :wink: :roll: ...a jednak :D
buziaki H
-
:) ja postanowiłam przez miesiąc trzymać się ściśle programu diety jaki sobie ustaliłam - jak zacznę myśleć o sernikach to nici z diety :) po miesiący zrobię sobie nagrodę i zjem właśnie kawałek pysznego sernika :).
dziennika kalorii nie prowadzę - kiedyś to robiłam , ale w schizę wpadałam i zajmowało mi to dużo czasu . a w czasie tym myślałam ,że albo jej za dużo albo jestem głodna ;)
-
Wspaniale Ci idzie
dobijać do tysiąca to z czasem staje sie trudną sprawą
mi też sie to zdaża, bo nie chce jeść mniej, by nie zwolnić metabolizmu
ale co tam My damy radę , prawda ??
-
Kasiu, dokladnie, ja staram sie jesc w granicach 1100 - 1200 aby nie zwolnic metabolizmu i pluc sobie w brode! Pewnie, ze damy rade! :lol:
Fajna, jak sie okazuje taki dziennik to na mnie jedyny sposob. No ale kazdy jest inny i na kazdego co innego dziala!
Jedzenie nie powinno byc nagroda, tego musimy sie odzwyczajac wiec wymysl sobie jakas inna nagrode a sernik zjedz w ramach odstepstw dietetycznych :wink:
Hindi, wlasnie jestem potwornie glodna i tylko czekam na lunch :lol:
Wiac ma az do niedzieli wiec musze sie zaopatrzyc w jakies ciezarki czy cus :wink: Gdybym nie zgubila tych 25 kg byloby mi lepiej trzymac sie przy ziemi :wink: :D
Tag, ja tez zwalam to na wiosne, zwlaszcza ze ta irlandzka juz tuz tuz (1 lutego :lol: , co za narod! :wink: ). Porto mamy w planach bo maz sie uparl :D Sprawdzalam w Merlinie, moj przewodnik juz do mnie leci, wiec w przyszlym tygodniu bedzie zabawa :D
Dorcia, zapraszam :D
Kardloz, nie nazwalabym tego zmuszaniem :wink: oszczedzam w ciagu dnia i na wieczor zostaje z duzym limitem, tez niedobrze! :roll:
-
-
ja już wolę ciężarki, które w każdej chwili mogę odłozyć hiiiiiiiiihiiiiiiiiiiiiiiiiii
buziolce H
u nas coraz bardziej wieje , nie lubię tego hałasu :evil:
-
cześć
Buttermilk dziękuję za powitanie :D Jak narazie trzymam sie dzielnie czego i Tobie życzę :wink: