Zdecydowałam się na Cambridge, ponieważ "dobrze odżywiać i trochę ćwiczyć" mi nie szło za nic. Nawet przy moim "dużo i ciężko ćwiczyć" to przy zbyt dobrym odżywianiu (hehe) stało się zbyt trudne (za ciężka d**a po prostu :P ), więc postanowiłam najpierw wziąć się za dupsko, a potem wrócić do formy.
Mam widocznie kiepska psychikę i żrę od stresu - innego wytłumaczenia nie widzę. Potrzebuję zatem znów odzwyczaić się od żarcia, wejść w ciuchy sprzed pół roku, zamiast ciągle płakać i marudzić jak ja to strasznie utyłam i jak się oczywiście nie czuje winna, bo to wszystko "ONI" (już tak zaczynałam myśleć .... :P).
Na razie nieźle mi idzie