Znowu zaczynam moją walkę i wiem, że bez was sobie nie poradzę.
Dokładnie rok temu schudłam razem z wami 10 kg. No i byłoby super gdybym w między czasie nie straciła pracy i nie siedziała w domu. Jestem takim typem, który z nerwów nie chudnie - tylko tyje.

Od dzisiaj zaczynam dietę bikini, bo właśnie od niej wtedy zaczęłam. Nie byłam głodna, no i co najważniejsze chudłam. Może teraz też jest szansa.

Kto jest chętny niech się przyłączy. Ja to wiem, że razem jest lepiej.