witaj Zzuza
na pewno stabilny plan dnia będzie ułatwieniem, a także brak czasu na nudę, ja mam dużo wolnego czasu-kończę studia i mam mało zajęć na uczelni, jak miałam zajęte dni całe to było łatwiej, bo w domu chudnąć to nie takie proste, zawsze cos do podjadania się znalazło

mnie to forum też bardzo motywuje, zwłaszcza wsparcie innych osób, w domu tego nie mam a bardzo potrzebuję

ja też mam tu juz kolejny wątek na poprzednim trochę schudłam ale potem zawaliłam wszystko i troszkę mi wróciło, teraz znów zaczęłam, staram się bardziej kłaść nacisk na cwiczenia bo dieta 1000kcal jest dla mnie za trudna, zresztą dla każda poniżej 2000 jest za trudna
jem różnie 1100-1500 czasem 2000 lub więcej, ale mam nadzieję że mimo wszytsko coś ruszy,
staram się skakać na skakance, kręcę hula hop i męczę nogi ćwiczeniami, też niestety mam z nimi największy problem uda i łydki-> z tym jest najgorzej, choć biodra i brzuch też są do poprawki

dasz radę tylko nie poddawaj sę zbyt szybko

tu trzeba cierpliwości i czasu, tyło się długo to i chudnąć trzeba długo niestety taka jest prawda,

ale jeśli się postaramy to na wiosnę po zdjęciu długich płaszczy i grubych kurtek, wreszcie będziemy wyglądać tak jak chcemy