Witam
Cheryl jestem z Ciebie dumna, że dziś wytrwałaś - grunt to dobrze i bez wpadek zacząć - potem już będzie z górki
ja też Ci dziękuję za wsparcie również wiele ono dla mnie znaczy - fajnie jest mieć kogoś kto jest z Tobą, nawet jeśli jest to w sumie obca osoba
ja dziś dzielnie dietkowałam - niepełny tysiak, gorzej z ćwiczeniami, bo zmokłam strasznie i chyba jakieś choróbsko mnie łapie - wszystkie kości łamią - no i ogólnie - objawy są... no ale mam nadzieję, że jutro bedzie lepiej, to sobie poćwiczę
kurcze - jak bym chciała do końca sierpnia wyciągnąć tą 5 na początek - wiem, że 59 to dużo kilosów, ale mnie by satysfakcjonowało w sumie i tak mogę być już happy cała, bo marzeniem moim było osiągnięcie tych 65 kilogramów mam te 62 - i jeszcze marudze - jakaś nienormalna - nie nie - ja się bardzo cieszę, że mam tyle kilosów, ale skoro jeszcze mogę parę zrzucić, to czemu nie? jak ma być laska, to już niech będzie
pozdrawiam