wszystko szlo super, troche sportu - jak czas i pogoda pozwalaly,
dietka 1200-1400 kcal i dzis BUM

Przez dzis szlo jeszcze okej, ale wieczorem juz zamiast 2 kanapek, zjadlam ich 6 i nie moglam sie powstrzymac,
pozniej pierniki, jakies ciastka i 3 piwa - ktore poprostu wlalam w siebie zeby sie zapchac :] [skutkow wypicia ich jeszcze nie odczuwam]

Wiem wiem strasznie zawalilam, powinnam sie powstrzymac ale czasem tak mam niestety

Jak myslicie, bardzo to zniszczy moja diete?

Jutro mial byc dzien wazenia ale odpuszcze to sobie i poczekam do soboty - chyba tak bedzie lepiej ;(

Qwa jaka ja jestem beznadziejna Nic nie moge zrobic pozadnie :[