hmmm pomyśl ile wysiłku kosztowału kilogramy których już nie mai pomyśl że święta są w sumie 2 razy w roku (te główne
) jeśli będziemy uważać przez te dni to będzie dobrze jasne że trzeba cosik pysznego zjeść w końcu to święta
po troszke wszystkiego i damy radę
mnie święta wyjątkowo nie przerażają bo i tak mnie nie ciągnie do potraw wigilijnych
czysty barszczyk plus uszka to mój obowiązek bo uwielbiam uszka
ale jeśli już widzę że mój żołądek sie skurczył to raczej nie poszaleje przy stole z przyczyn oczywistych
po co mam zdychać z przejedzenia skoro niewiele mogę
taką filozofię sobie wymyśliłam
![]()
Zakładki