Witam Wszystkich bardzo serdecznie!
Jestem tu nowa. Dzisiaj się zalogowałam. Krępuje mnie mówienie, na temat mojej tuszy, ale postanowiłam się przełamać, bo moze wkońcu zmotywuje mnie to do zrzucenia paru (10) kg. Mam 168m i waże 68kg. Nie czuję sie atrakcyjna i to mnie denerwuje najbardziej. Czuję się duża i "spuchnięta". Chciałabym ważyć 10 kg mniej. Jest to moje marzenie, którego od dawna nie umię spełnić.
W październiku zapisałam sie na fitness. Ćwicze 2 razy w tygodniu po godzinie. Staram się chodzic na nogach.
Najgorzej jest z jedzeniem. Wiem ze jem za dużo! Jeżeli coś widzę to połykam to wzrokiem. Jestem najedzona, to i tak zjem obiad, bo przyszła na to godzina. Nie umię nie jeść. Nie umię wyrzucać. Zjem zeby się nie zmarnowało. Trochę się oszukuję. Zaczełam jeść owoce i warzywa, bo to zdrowe, ale ilości jakie połykam przerażają mnie. Jest tego za dużo.
Proszę o pomoc. Jak mam przestać mysleć o jedzeniu? Jak mogę organizować sobie posiłki? Jak zmniejszać porcje? Co jeść?
Za każdą odezwę będę wdzięczna. Pozdrawiam.