Oliveira cieszę się, że się do czegos przydałam A banan czy winogrona faktycznie lepsze od ciast. Ale jeszcze lepsza jest surowa marchewka, jabłko, mandarynki. Nie mają dużo cukru a też słodkie i zapychają
Ja też mieszkam sama i sama gotuję i lubię to Jest to dla mnie plus jeśli chodzi o dietę. Bo jakby mi ktoś ugotował coś co lubię a nie mogę bo zbyt kaloryczne to by mnie skręcało strasznie. A tak nie mam tego, nie czuję i nie mam na to ochoty. Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal Tak samo mam ze słodyczami, nie kupuję ich, nie chowam po szafkach to mnie nie ciągnie. A jak mieszkałam z rodzicami, którzy są łasuchami i zawsze gdzieś mają słodycze to było ciężko. A mamuśka jeszcze ciasta często piecze lub kupuje, smaży naleśniki itp. Więc teraz się cieszę, że mogę sama gotować i wybierać to co zdrowe, smaczne, niskokalorycze A przepisów na smaczne dania jest mnóstwo. Choć ja tez jadam monotonnie. Zazwyczaj pierś z kurczaka z warzywami, makaron z sosem pomidorowym, ryż z warzywami itp. Lubię też zapiekankę warzywną. Ja to uwielbiam i będę jadła dopóki mi się nie znudzi. A kubki smakowe wcale nie dopominają się czegoś słodkiego. A jak się dopominają to próbuję je czymś oszukać.

Asiaszre mleko też może być. Ale skoro pijesz te soki między posiłkami to może Ci nie zaszkodzą. Zresztą sama zobaczysz. Jak będziesz chudła pijąc te soki to pij je dalej. A jak waga nie będzie chciała spadać to spróbuj odstawić i obserwować reakcję organizmu. Ja tam piję herbatki różne, różniaste. Uwielbiam zielone z różnymi dodatkami np. suszonymi owocami. Piję też roiboos zwykły i z malinami, czerową, ziołowe (kocham mięte) i mi one wystarczą.

No to dziewczynki do dzieła! Trzymam za Was kciuki