dziekuje dziewczyny, jestescie niezawodne!
a pomoc nieoceniona
potraktuje Wasze posty jak dodatkowego kopa w dupe i biore sie do roboty

serpentia - a pewnie, ze takie wymasowane i wycwiczone cialo lepiej wyglada, a czlowiek jak tak o siebie podba, od razu lepiej sie czuje
tylko ze te wieczne tluszczowe buly tu i tam sa nie do zniesienia
dlatego chce schudnac i juz, i tym razem naprawde sie o to postaram
choc moj aktualny marazm zyciowy w tym nie pomaga
jak czlowiek zabiegany, to od razu mu sie lepiej chudnie

asiaszre - to ja bede teraz jak Ty - jesc kiedy jestem glodna i duuuzo bialka, a wegli malo; a godzine koncowa dzis przemysle wiem, ze jakas musi byc, bo inaczej nic nie dziala! a te Twoje 13 kilo to do 49? chcesz sie wylaszczyc na maxa? ja chce 5, bo jestem drobnokoscista, 5 kg u mnie widac bardzo i 5 wstecz wygladam i czuje sie najlepiej; a 49 to byla moja najnizsza licealna waga z tego co pamietam, wiec za gorami za lasami, dawno dawno temu nie az tak moze, ale nieosiagalna i chyba juz bym z taka srednio wygladala, tzn chudo strasznie

Newa - dzieki, super, tego mi bylo trzeba!
Sama argumentowalabym to tak samo - ze tylam dlugo, chudnac tez powinnam dlugo. Choc te 5 kilo w pol roku wrzucilam, wiec nie az tak strasznie dlugo
Wiem tez doskonale, ze winogrona i banany maja niesamowicie duzo cukrow prostych, ze insulina i raz dwa do komoreczek tluszczowych i - znowu zsie w zoladku :P I ze mozna od nich przytyc nawet. Tylko widzisz - potrzebowalam to od kogos uslyszec. Bo sama niby o tym wiem, ale ludzilam sie, ze organizm przyzwyczajony przez grudzien do ciast i czekolady, jak sie go nagle przestawi na zdrowe, powie "wooow" i zacznie chudnac Ale dupa, tak nie dziala.

Trzymajcie kciuki, a ja zrzucam klapki z oczu i zaczynam na powaznie.

A i wiecie, jaki ja mam jeszcze problem?
Ze sama mieszkam i sama gotuje.
A nie umiem za specjalnie i nie lubie stac przy garach.
Wiec robie ciagle mixy ryzowo warzywne czy jem mieso chude z fura warzyw.
I niby wszystko ok, ale nie ma w tym smaczkow - to monotonne i malo wyraziste, wiec kubki smakowe upominaja sie o przyjemnosci. No a ja po ryzu z warzywami nie dam im czekoladki, wiec daje im banana. I jabko. I winogrona... i tak spirala sie nakreca.
Ale juz teraz bedzie lepiej.

A moze macie jakies przepisy?