uda, sie uda, co ma sie nie udac?
Ja juz raz z wymiary 44 zeszlam do 36, pozniej co prawda wrocilam do 40-42 (po 2 latach), pozniej znow zeszlam do 34 !!! A teraz mam znow rozmiar 40 - nadrobiony przez 3 lata
I wiecie co ? Znow go zgubie i nie bede juz taka glupia zeby to znow zaprzepascic
W koncu z rozmiarem 34 czy nawet 36 zyje sie duzo lepiej niz z 40... i nie chodzi tu tylko o urode (chociaz to jeden z glownych czynnikow) ale po prostu jako rozmiarowka 36 mniej sie meczylam, mialam wiecej energii i wyzsza samoocene niz jako 40....

Wstyd mi ze sie tak zapuscilam
nio ale start juz za mna, 3kg mniej i cm tez mniej - co prawda dopiero 1 ale to juz cos