tak chodze sobie po waszych zapiskach.....i stwierdzam ze wiekszosc cos cwiczy.....oooo z cwiczeniami to u mnie ciezko.....poprostu nie mam sily na nie,tak sobie myslalam ze moze by tylko ze trzy razy w tygodniu....weekendzik....ale juz widze mezusia i corusie jak sie ze mnie nabijaja.coz zrobic....musialabym ich z domu wygonic))