Mam już dosyć kupowania ubrań, które na mnie pasują i w które wchodzę, a nie takich, które mi się podobają.
Mam dosyć wiecznego zakłopotania, gdy oglądam siebie na zdjęciach siedzącą wśród znajomych, gdzie oczywiście "wybijam się na pierwszy plan".
Mam dosyć tego, że jedzenie ma władze nade mną a nie ja nad nim.
Mam dosyć kompleksów na punkcie mojej wagi i wyglądu.

Dlatego od jutra zaczynam. Pełną parą. Z zacięciem i silna wolą. W mojej wyprawce na wojnę z nadwagą jest już pieczywo chrupkie, herbata z ziół bonifratrów, L- Karnityna, Slim figura - oczyszczanie i filmy na dvd z ćwiczeniami oraz rower stacjonarny. Jutro przytargam jeszcze zgrzewkę wody i ZACZYNAMY.

Postanowiłam spisywać moje postępy tu, na forum. Jeżeli ktoś ma ochotę się przyłączyć to zapraszam Razem raźniej.

Pozdrawiam
Blondynka