Zaczęłam od wczoraj... po tysiącach nieudanych prób i w rezultacie 90 kg na wadze <masakra>zdecydowałam się na zelixe... jestem na niej drugi dzień, czuję się kapitalnie, nic mi nie dolega jeść się nie chce... żadnych skutków ubocznych, a wiele czytałam o tym leku... wiele rozmów z lekarzem i farmaceutą... kiedyś potrafiłam kompulsywnie się obżerać, teraz nie chce mi się... ani wczoraj ani dziś nie przekroczyłam 1000 kcal, co dla mnie jest osobistym sukcesem
![]()
tym razem dam radę![]()
![]()
Zakładki