Hej! Ty chyba jestes typem jablka, ja jeste typowa gruszką Kazdy ma inna budowe, ja akurat na brzuch bardzo nie narzekam co innego z udami i biodrmai. Co mnie zmotywowalo? Nieustanne docinki, ze powinnam wygladac szczuple, ze kiedys bylam szczupla a teraz tak sie spaslam, wiele razy ryczalam z tego powodu, ciezko jest zyc w takim spoleczenstwie jakim jest polska... Musisz poczuc ten moment kiedy jestes gotowa aby schudnac, czuc ze masz na tyle motywacji i sily inaczej klapa. W tamtym roku schudlam 8 kilo ale wrocilo, teraz zawzielam sie i to bardzo. Przykladem moze byc fakt ze prawie przez 3 miesiace ani razu nie zgrzeszylam, niczym az do weekendu dwatygodnie temu kiedy sobie dobrze pojadlam, ale trzeba czasem odpuscic:P. Codziennie jezdze tez na rowerze stacjonarnym jedna godzine. Chociaz moja motywacja slabnie nie poddaje sie i ide dalej. Od dwoch lat mam nadwagei zle mi z tym, cholernie zle. Ale wierze w siebie, wierze ze te wysilki nie beda zmarnowane. Samo to ze inni zauwazaja postepy jest bardzo bardzo mocnym kopem i zastrzykiem motywacji. Wsparcie dostaje na tej stronce, moze nie pisze tak czesto jak inni ale pisze i czytam duzo postow dziewczyn ktorym sie udaje ale i tych ktore walcza. Pamietaj, musisz sama poczuc ze jestes gotowa jesli tak, do roboty od przyszlego poniedzialku, a jesli chcesz to nawet od jutra. Pozdrawiam ;*

PS: Nie zauwazylam ,pytalas ile zajelo mi oidchudzanie. Diete prowadze od 23 kwietnia , wiec ok 2 miesiace. Teraz waga kilka tygodni stoji na 59 kilo ale mysle ze przy dobrych wiatrach juz w przyszlym tygodniu pojawi sie 58. Do konca sierpnia chce osiagnac wage 55 kilo a potem jakos do swiat doczlapac do 50 i wyjsc z diety przy okazji tracac jeszcze kilogram. Jeny jakie to odlegle plany ile jeszcze musze zrobic zeby to osiagnac...