Mam 160 cm wzrostu.
Jeszcze rok temu ważyłam 95 kilo - teraz mam 79 kg. Moim celem jest magiczna 60. Choć gdybym ważyła 65 też byłabym szczęśliwa.
Przed ciążą ważyłam 45 kg. Przytyłam dopiero po porodzie 30 kg w ciągu 7 miesięcy. Później waga szła już powoli w górę. Miałam okresy kiedy ciężko walczyłam z kilogramami i udawało mi się na krótko schudnąć.
Od roku pracuję na 1,5 etatu. Więcej jestem na nogach, mniej przed telewizorem, mniej czasu i okazji na łasuchowanie i bez celowego odchudzania się szybko waga mi spadła o 20 kilo. Wakacje jednak to mniej pracy, leżaczek na ogródku, kanapa, grill i przez te dwa letnie miesiące znów 4 kilo więcej.
Wczoraj postanowiłam już celowo, że nie mogę zaprzepaścić tego co już udało mi się zrzucić, ba, że należy walczyć dalej. Tak trafiłam na tą stronę i to Forum. To takie fajne mieć wsparcie i pomoc innych , którzy wiedzą jak trudno zrzucić choć parę kilo. Mój mąż i córka to typowe chudzielce.