Witam. Właśnie rozpoczynam dietę - walkę o nowe 'ja'. Jestem załamana swoim wyglądem i wagą. Nienawidze siebie. Kiedy patrze w lustro czuję do siebie wstręt. Mam 16 lat, 170 cm i waże 75 kg :/ Nie mam zamiaru się odchudzać tak jak powinnam. Jestem w tak okropnym stanie, ze 3-4 kg nie robi żadnej różnicy. Ja musze schudnąć przynajmniej 10-15. Dlatego będę sie głodzić... Głodzić czyli nie jeść zupełnie nic. Oczywiscie bede piła wode. Narazie mam zamiar głodzić się przez tydzień. Zobacze jakie będą tego efekty. Wiem, ze to niezdrowe. Ale od tygodnia 'nic niejedzenia' nie umre... a czuje, ze musze coś ze sobą zrobić. Na pewno potępicie ten plan... wcale sie nie dziwie. Bóle głowy, omdlenia - ale to nic w porównaniu z bólem, ktory czuje gdzieś w środku. Powiem Wam tylko, ze zdania nie zmienie. Nie chce mi sie żyć. Nigdy nie miałam chłopaka - a dlaczego? Bo jestem grubą lochą. Nie potafię siebie zaakceptowac i chce sie zmienić za wszelką cenę. Także rozpoczynam...