Witam!

Mam do Ciebie pytanie.. Gdzie miałaś oczy, kiedy tyle tyłaś?.. Przecież widziałaś to cały czas prawda? Każda z nas przechodzi "przełom" kiedy decyduje się na odchudzanie. Ja też taki przeszłam całkiem niedawno. Przeraziłam się kiedy zbaczyłam na wadze 80,5 będąc przekonaną, że ważę 70 z hakiem. Przepłakałam pół nocy. Jeśli jesteś bardzo zdesperowana to na pewno nie szkoda Ci kasy na ładny wygląd. Kup sobie zupki DietyCambridge... i nie pisz o żadnych pozbawionych sensu głodówkach...

Głodówka jest idiotyczna z kilku przyczyn:
a) spowolnisz swoją przemianę materii tak, że jak zaczniesz jeść NATYCHMIAST przybierzesz na wadze.. i wcale nie musi to być duża ilośc pokarmu
b) dopadnie Cię napad jedzenia i mimo wszystko w końcu ZJESZ bo żaden człowiek nie jest w stanie z dnai na dzień całkowicie zmienić siebie i potrzeby swojego organizmu, który bardzo głosno je sygnalizuje
c) możesz po prostu zrobić sobie krzywdę, zatrzyma Ci się okres, wpadniesz w anemię
d) stracisz połowę włosów, paznokcie, o niebo pogorszy Ci się cera
e) jesteś młoda, ciągle się rozwijasz - i do prawidłowego rozwoju NIEZBĘDNE są Ci odpowiednie składniki odżywcze; jesli uważasz, że dla przyspieszenia schudnięcia o miesiąc-półtora (i to umówmy się: nie na stałe) warto zniszczyć siebie, to - wybacz za dosadność - jesteś po prostu głupia...

mam jednak szczerą nadzieję, że się mylę. Że przejrzysz na oczy i zaczniesz się odchudzac jak dorosła kobieta a nie nieodpowiedzialna nastolatka.

Przecież nie ważysz tyle od wczoraj.. Skoro tyle czasu "nosiłaś" nadmiar siebie, to co Ci się stanie, jeśli postawisz na zdrową dietę i potrwa to miesiąc dłużej?

Więc sie nie wydurniaj, że tak dosadnie to napiszę, tylko (jesli musisz jeść mało) jedz zdrowo, bezmącznie, owocowo... 850kcal + ruch. To jest MINIMUM.

Przy takiej diecie kilogram tygodniowo murowany, czyli zrzucisz swoją 15tkę w 3,5miesiąca. BEZPIECZNIE.

Btw. Ja na DiecieCambridge po 10 dniach zrzuciłam 5 kg... i to własnie dizęki desperacji, bo nie zgrzeszyłam w tym czasie ani razu.

Polecam Ci jednak jeszcze ruszyć głową i zastanowić się nad swoim pomysłem.. Żeby to nie skończyło się źle dla Twojego zdrowia fizycznego i psychicznego.. I tu nie mówię tylko o anoreksjach, ale i o dołku psychicznym w jaki wpadniesz, kiedy w końcu się "nażresz".

Pozdrawiam, trzymam za Ciebie mocno kciuki, mam nadzieję, że podejmiesz słuszną decyzję!