Tak jak w tytule..wyjechałam do Anglii..i 10 kg wiecej!!Dopiero po powrocie zdałam sobie sprawe z tego ze w zadne rzeczy sie nie mieszcze..koszmar...ale nie ma co sie załamywac...bo wiem ze sie uda..po prostu to wiem!!Obecnie waze 70kg przy 172..jednak z waga 60 kg..czyłam sie o niebo lepiej...powoli..nie planuje do kiedy..ale swobodnie mysle ze uda mi sie schudnac do swiatmam nadzieje ze moge liczyc na wasze wsparcie i wszelkie rady...

Moj plan jest prosty:
Zero słodyczy..ewentualnie rodznki badz orzechy..syca na długo..
Jedynie gotowane jedzonko,zero smazonego pieczonego i bron Boze fast foodow
Jedzenie mało ale cześciej
Ruch ruch i jeszcze raz ruch

BUZIAM