O.. Widzę, że podchodzisz do dietki ze spokojem i dystansem.. Nie ma nic gorszego, niż panika (chociaż w moim przypadku podziałała tak mobilizująco, że do tej pory nie zgrzeszyłam ani razu :P ). Nie jest jednak tajemnicą, że dobry plan i sumienność to klucz do sukcesu!

Pozdrawiam i trzymam kciuki