-
witam,
cieszę się, że ktos zajrzał
raspberry mam ok 106 cm. w biodrach i jakieś 73 cm w talii ( w talii to w porywach nawet 70 cm,, bo tam chudnę najszybciej)
evil no jestem ładnych parę lat starsza, i jakieś 2 lata temu też ważyłam już 68 kg, ale, że postawiłam na jazdę na rowerze - oczywiście na świeżym powietrzu
to de facto mimo tego, że waga nie spadła zbyt dużo to wyraźnie zeszczuplałam (bez problemu kupowałam spodnie w rozmiarze 40, które teraz leżą i czekają na lepsze czasy), niestety coś w tym roku nie mogłam się zmobilizować do codziennej jazdy rowerem i jest efekt
Tak na marginesie stwierdziłam, że powinnam jednak postawić na zwiększony wysiłek fizyczny, muszę przez zimę poporawić kondycję bo uwielbiam chodzić po górach i mimo tego, że do Zakopanego mam ponad 700 km to latem potrafię jechać tam w piątek po pracy całą sobote i niedzielę chodzić i wracać nocą z niedzieli na poniedziałek
Wracajac od diety to dzisiejszego dnia nie mogę niestety zaliczyć do zbyt udanych; przyjmuję lakarstwa na chorobę, której objawy to raz na jakiś czas samoistne omdlenia i niestety dziś w pracy też zemdlałam co oznacza, że po południu już mi się nic nie chciało nawet myśleć o diecie najchetniej tylko bym spała, ale jutro będzie już lepiej.
Moje dzisiejsze jedzonko przedstawiało się chyba nie najgorzej:
- mały kawalek chleba i 100 g serka wiejskiego
- kisiel jednorazowy i batonik corny linea
- zupa mleczna ze szklanki mleka 2% z makaronem razowym ok 50 g
- 3 wafle ryżowe
- mały banan
i
niestety moja wtopa dwa cukierki czekoladowe
Ale chyba nie było tak njgorzej co?
Odwiedzę was jeszcze dziś i idę dalej odpoczywać może jutro znajdę więcej czasu na dłuższe odowiedziny.
Pozdrawiam serdecznie.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki