Witajcie,

Jestem tu nowa.

Mam okropny problem, już nawet nie z tym że mam nadwagę, ale z tym że kompletnie się nie akceptuję.

Myślę, że jeśli schudnę to będzie lepiej.


Chciałabym schudnąć z 77 kg do 58...

Jestem osobą młodą, a teraz jest tak wielka presja ze strony otoczenia na osoby puszyste..

Ludzie mówią o tolerancji dla chorych, i dla ludzi innych ras, a patrząc na grubego odwracają głowy lub patrzą z ironicznym uśmiechem.

Czasem wychodzę z domu czując się atrakcyjna, i w ciągu 5 minut ktoś jednym spojrzeniem psuje mi całą konstrukcję.

Dlatego postanowilam że koniec z tym.
Od dziś.

Dam radę..? Nie wiem.. Postaram się chociaz wiem ze nie będzie łatwo.

Powodzenia dla wszystkich którzy się odchudząją.