Drugie śniadanko mało ciekawe bo znowu kanapeczka z plasterkiem szynki i pomidorem, za to obiadek podobny do zdjęcia z góry - smażone warzywa z lubczykiem i rozmarynem - pycha, jak narazie zjedzone 506 kalorii.
na podwieczorek chyba będzie kisielek - musze wyciągnąć z zamrażarki malinki takiego mi narobiłaś apetytu, że dodam kilka do kisielu.