Witam ponownie
Dziękuje za wskazówki chętnie bym poćwiczyła jednak nadmiar obowiązków na uczelni i w pracy skutecznie odbiera mi chęć na wieczorne ćwiczenia. A jeśli chodzi o chodzenie to po prostu nie kupiłam sieciówki więc wszędzie gdzie się da chodzę pieszo

Dzisiejszy dziń był troszkę mniej kontrolowany przeze mnie jeśli chodzi o jadłospis, ponieważ cały dzień byłam na nagraniach w pracy i nie miałam zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o obiadek. w każdym bądź razie ze wszystkich możliwych wybrałam ten najmniej kaloryczny

Tak więc mój dzisiejszy jakdłospis:
X wasa zytnie kromka 9,42g 2 50,00
X Chleb mieszany z soją kromka 20g 1 46,60
X Pomidor szt. 200g 1,5 51,00
X Ogórek szt. 200g 0,5 10,00
X pasta makrelowa opakowanie 100g 0,25 92,00
X Ryż długoziarnisty gotowany czubata łyżka 20g 3 84,00
X Ser żółty Gouda pełnotłusty plasterek 15g 1 46,00
X Flądra smażona panierowana średnia szt. 250g 1 240,00
X Szynka cielęca wędzona plasterek 20g 1 60,40
X Grahamka średnio 100g 1 250,00


W sumie kalorii: 930,00

Niby nie jest źle, ale zakładam że smażona fląderka miała jednak więcej kalorii

A jak u Was?? Dalej udaje się przestrzegać diety??Zastanawiam się co zrobić żeby wspomóc proces odchudzania- piję "odchudzające" herbatki, ale nie bardzo wierzę w ich działanie.
Może jakieś suplementy? Macie coś sprawdzonego (i niedrogiego)
Pozdrawiam