-
terazsieuda, ja też mam zamiar przetrwać święta na diecie, na tyle ile to możliwe. Ale jestem dobrej myśli, przecież to tylko kilka dni! Nie ma sensu zawalać tego, na co tak ciężko pracujemy ;) Trzeba się nauczyć odmawiać pokusom :D Wiem wiem... łatwo powiedzieć... W każdym razie trzymam kciuki, jeśli bardzo chcesz to na pewno dasz radę :**
-
a ja w święta was nie odwiedzę.. i pewnie zatracę się w tych stołach :P ale osobiście będę trzymać kciuki, żebyście wy wytrwały przez święta :D
-
hej
Nowa1616 dzisiaj mija 9 dzień mojej dietki i jest -3,5kg... a może jutro będzie -4 :wink:
Chciałabym :D
Maagda mam nadzieję, że damy radę :wink: Pewnie nie będzie tak dietkowo, ale nie chcę się rzucić na jedzonko. Ja też trzymam kciuki :wink:
Nestleli z Twoją wagą to ja bym się w ogóle nie zastanawiała z tymi słodkościami :wink:
A dzisiaj zjadłam:
- śn. kromka zwykłego chleba z masłem i dżemem jagodowym
- 2śn. - to samo co wyżej
- obiad - krupnik
- podwieczorek - pomarańcza
Chciałam jeszcze zjeść na kolację pomarańczę, ale zabrałam się do nauki, patrze a tu 20 :shock:
Pzdr.
-
Cześć
Ale beznadziejny dzień... ja chcę mieć już lato i wakacje :!: :!:
Waga pokazała 73,3kg, więc nie jest źle :roll:
Jeszcze 13kg i będzie super :wink:
Dietka jak narazie dość dobrze;)
A co tam u Was dziewczyny????
Pzdr.
-
hey:):) jak ci idzie dietka??
a tu mnie znajdziecie:
http://forum.dieta.pl/viewtopic.php?t=73684
-
Widzę, ze zaczęlaś dokładnie w tym samym dniu, bo też wczoraj miałam 9 dzień, dzisiaj 10 :) Jak na razie ubyło 3,8 kg i marzę o dojściu do 5 z przodu jeszcze w tym tygodniu...Oby :)
-
staram sie ale mysle ciagle.. chcialabym byc szczuplutka.. tak bardzo zaczelo mi przeszkadzac moje cialo.. i chcialam byc jeszcze te 7 kg lzejsza.. to takie moje marzenie:) ehh mam nadzieje ze moze jutro humor mi sie poprawi:)
pozdrawiam ciepło:*
-
hej
Nowa1616 dietka idzie całkiem całkiem :wink:
Bananka fajnie;) Tylko, że Twoja obecna waga to mój cel;p Trzymam kciuki za 5 w tym tygodniu :wink:
Wenezuela jutro wstaniesz z myślą "dobrze, że wczoraj się nie poddałam" gwarantuję Ci to :wink: Do wakacji będziemy laski 8)
A dzisiaj zjedzone:
- śniadanie - kromka chleba z odrobiną masła +200g serka wiejskiego
- obiad - pomarańcz(a) + skrzydełko z kurczaka z rożna
- kolacja - jogurt - 100kcal + ok. 150-200g "warzyw z patelni"
+woda i herbatki
10 dzień mojej dietki już za mną:wink:
Ale to szybko minęło :wink:
Pzdr.
-
no niby teraz to nie powinnam się tak martwić tymi słodyczami, ale.. oduzależniłam się od nich i to wielka satysfakcja dla mnie:P nie chcę znowu szukać po szafkach czekolad i topić smutków w czekoladzie itp..
terazsieuda - z nami szybciej minie ;) i kilogramy też :D
-
ehhh ja nawet nie zabieram sie do czekolady, bo zjadłabym całą. A później byłoby coraz więcej takich wpadek, odpuściłabym sobie dietę i byłabym straaasznie zła na siebie.
Chociaż stwierdziłam, że nie brakuje mi aż tak słodyczy. Myślałam, ze będzie gorzej, a tu miłe zaskoczenie :wink:
Nestleli gratuluję wytępienia słodkości :wink:
Pzdr.