Jest dramatycznie. Chyba potrzebuję Waszego wsparcia. Koniecznie muszę schudnąć. Od tego zależy najważniejsza kwestia mojego życie. Nie mogę na razie nic napisac, ale bardzo mi zależy.
Od 2 tyg. jestem na diecie 1200kcal.
Nie jem po 17.
więcej się ruszam, choć to nic konkretnego, ale spalanie jest.

I nic- waga nie drgnęła.
Biorę jakieś sterydy, mam hormonalne problemy, ale żeby tak NIC?
Dziewczyny ratujcie! co ja mam robić? Czy ktoś miał podobne problemy? Będe wdzięczna za wszelkie rady.
ach. te 25 kg są z poprzedniego roku- zachowałam dla motywacji