Hura!
Nareszcie zobaczyłam upragnioną szósteczkę z przodu, w mojej wadze
Wspaniała niespodzianka przy poniedziałku Tak długo czekałam, ale sie doczekałam
Pokusiłam się o przesunięcie suwaczka już dziś, bo normalnie nie wytrzymałabym do środy, do cotygodniowego ważenia i odnotowywania wagi Mam nadzieję, że do środy nic sie nie zmieni, no chyba, że kolejny spadek wagi nastąpi, tylko taką ewentualność dopuszczam
Ależ mnie to zmotywowało do dalszego trzymania się w ryzach i nie poddawania się!
Bo już mi zaczynało kiepskawo iść, szczerze mówiąc, z tym dietowaniem...
Ale teraz mam nowe siły i ogromne pokłady optymizmu
Pogratulujcie mi Dziewczynki, jeśli przypadkiem tu zawitacie
Miłego tygodnia Wam życzę