-
Bikini 2008
ahhh...Słońce za oknem
myślę, że nie tylko mi dopisuje taki humorek
to najlepsza aura na odchudzanie
czuję w sobie siłę większą, niż kiedykolwiek
otóż od marca dietkuję bez wyraźnych efektów .... ruch średnio 3 razy w tygodniu ... a waga tylko 1 kg w dół ... dziwne? dla mnie też! dopóki nie zorientowałam się, że oszukiwałam się z kaloriami....liczyłam przybliżone wartości " na oko" i niestety to nie było dobre
ponieważ blians był "na zero"
ALE TEN ROZDZIAŁ ZOSTAŁ ZAMKNIĘTY 
Z uśmiechem na twarzy i szczupło prągnę powitać to lato 
Aktualna waga : 63 kg
Wzrost: 170 cm
CEL CEL CEL : 58 kg
Zasady:
1. Dieta 1200kcal
2. Ruch 2-3 razy w tygodniu
3. Uśmiech na twarzy i pozytywne nastawienie (bez tego ani rusz)
4. Wyszczuplić przede wszystkim uda, pupę, spalić boczki ...wrrr... 
5. Czuć się sexi w nowym bikini rozm.36 xD
Wymiary :
Udo:......58 cm
Łydzia:.......36 cm
Biorda:....90 cm
Talia:...........73 cm
No to do dzieła .... 

-
Hej 
najważniejsze, że podjęłaś decyzje o odchudzaniu, a My tutaj na pewno będziemy Cię wspierać
więc do dzieła Kochana 
Pozdrawiam
-
Dzisiejszy dzień należy zdecydowanie do wygranych
kalorycznie do tej pory nie przekroczyłam 700kcal
więc wszystko gra
kto wie może dzisiaj nawet 1000 tylko będzie
buziaki-kisaki
oby tak dalej mi szło
P.S ważenie w piątek
-
Hej dziewczyny
a co do bikini to jest to moja slina motywacja. Kurcze jak sobie pomyślę, ze za 3 miesiące sobie wyskocze w bikini na basen czy plaże to odrazu się motywuję. Od 3 lat nie nakładałam stroju kąpielowego, hehe trzeba tylko korzystać ze słonka i sie troche opalić. A tak poza tym odchudzam się już dwa tygodnie i schudłam 4,5 kg. Wiem, że tak łądnie waga schodzi tylko w pierwszych kilku, kilkunastu dniach
No cóż nie zamierzam się poddac. Dzisiaj sobie kupiłam hantelki 1,5 kilogramowe i zamierzam ćwiczyc ręcę razem z aerobikiem. Efekty są świetne.
Pozdrawiam i życzę powodzenia
-
Dzięki kochanie
liczę że Tobie też się udaa!!!
przeanalizuję skąd wzięło się moje nadprogramowe ciałko...
więc:
- kuracja hormonalna ( nie wiem jak to się stało z 55 zrobiło się 65 ;///)
-a co za tym idzie napady obżarstwa graniczące z bulimią ....
MOIM NAJWIĘKSZYM PROBLEMEM STAŁY SIĘ : (no co?
) SŁODYCZE ;/////
przykladowo.... mama zrobiła torta urodzinowego... wiecie normalne duże biszkopty takie jak w sklepach ... kremy pyszniutkie.... itd... mama wzięła 1 kawałek.... no a ja RESZTĘ tortu !!!!!!! tak to wyglądało 
co do śniadań i obiadów byłam dość powściągliwa...jednak słodycze to wszystko przez nie....
bo to taka głupia sprawa, że jak sie zaczyna je jeść to chce się cpraz więcej...bez umiaru ...
kawa? oczywiście ale z ciastkiem ....
herbata? taaaak ale z herbatnikiem ( ha! żeby to był jeden... zaraz szło całe opakowanie )
i to było straszne....
mama się cieszyła że chudzinka 55 kg nieco przybrała.... i hormonalnie było już okej ... ale to nie zmieniało faktu że 95% ubrań było za ciasnych!!!!!! a boczki wystawały z każdej strony....
i miałam pupę na placach <<hahahaha>>
teraz się z tego śmieję, ale było naprawdę źle .... zresztą nadal jest ... choć nie chwaląc się jest już 61 kg !!!!!
teraz moje kochane zdradzę wam.. jak poradziłam sobię z moim obżarstwem słodyczy ....
......
CZERWONA HERBATA!!!!
tak! uratowała mi bez wątpienia życie...
piję już trzeci tydzień.... dosłownie odrzuca mnie od słodyczy...
mama się pyta czy mam ochotke na coś słodkkiego ... robi kogle mogle a mi się chce wymiotować :/// nie poznaje mnie
a ja sie cięszę że wreszcie jestem wolna od tego nałogu!!!!!!!
WRACAJĄC DO MERIDUM
dziś kochana Martucha zjadła rano serek wiejski z 1 kromeczką razowca.... w szkole 1 kanapkę z chudą szynką
a niedawno 500g warzyw na parze
i 2 kromki razowca
i popiła hektolitrem czerwonego cudeńka
WSZYSTKO KSZTAŁTUJĘ SIĘ W PIĘKNYCH BARWACH
byle ........ do bikini
buziaki :*****
-
Uooo, kochana, widzę, że masz dokładnie taki sam problem jak ja: obżarstwo i problem z zatrzymaniem go.... jak już zacznę, to nie mogę przestać :/
Mi czerwona herbata jakoś nie pomaga, może powinnam więcej jej pić? Ile dziennie jej wypijasz?
No nic, trzymajmy się razem a słodyczom mówny stanowcze "nie"!
-
dookładnie tak
a herbaty piję dosłownie hektolitry
dwa kubki rano 
i cztery po przyjsciu do domu czyli ok.16
dużo tego ale pomaga
KOLEJNY DZIEŃ WYGRANYYYYYY jupi!!
rano jogurt naturalny ... potem kanapka z razowca (2 kromki) szynka sałata, i kolejna kanapka
i warzywka na parze
buziaki
-
a gdzie jest mięso i produkty mleczne bo nie widzę jakoś za to widzę dużo chleba, ciemnego ale zawsze.
-
-
Herbatki to fajna sprawa
Trzymam kciukaski za Twoją dietkę!!!
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki